Latus

Full Version: Brama Wschodnia
You're currently viewing a stripped down version of our content. View the full version with proper formatting.
Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
-Dziękuje. - Powiedziałem do mężczyzny, opuściłem lekko głowę i zacząłem iść we wskazaną przez niego stronę. Nagle jednak zauważyłem lotosa, który idzie niedaleko mnie i chętnie bym go zaczepił lecz nie miałem siły by cokolwiek powiedzieć. Może jeszcze go spotkam to sobie pogadamy.
Morled

Odźwierny nawet nie zauważył twojego zniknięcia rozprawiając na temat swojej żony w najlepsze. Po chwili marszu zaczepił cię mężczyzna:
-Czy aby dobrze słyszałem? Jest pan historykiem? Na dodatek szuka pan zajęcia? A czy poradziłby sobie pan sam, w groźnych ruinach? Zawsze można zatrudnić kogoś do obrony i podzielić nagrodę na dwóch... - Mężczyzna był wyraźnie podekscytowany tym, że znalazł historyka.


Ilsida

Z pewnym trudem dotarłeś do karczmy.

Dalej
- Tak jestem historykiem na dodatek szukam zajęcia. - odpowiedziałem spokojnie ale z radością. - Tak!! Może uwolnię się trochę od tego śledztwa na mój temat. Mam świadomość iż ruiny mogą kryć wiele niebezpieczeństw, dlatego zadanie które pewnie ma pan dla mnie podjął bym z kimś jeszcze.
-Jeżeli zgodzisz się na to zadanie oferuję 150 sztuk złota, niezależnie od ilości zaangażowanych w to osób. Zadanie polega na odnalezieniu starej wazy w ruinach dawnego Titanium... Ponoć należała do mojej rodziny i choć nie ma dużej wartości, przedstawia dla mnie ogromną wartość sentymentalną. Zainteresowany?
- Podejmuje się ów zadania. Jeśli chodzi o wazę prosił bym o dokładniejszy opis, bo nie chce wracać się z powrotem. Ruiny Tiranium, to będzie ciekawa podróż
-Waza jest dość sporych rozmiarów, z tego co mi wiadomo. Z resztą, wygląda tak. - wręczył ci rysunek przedstawiający bogato zdobioną wazę. - Sęk w tym, iż powstały liczne kopie. Po to mi historyk - oryginał ma więcej niż tysiąc lat! Wszystkie kopie są młodsze. Będę czekał w tutejszej karczmie, każdego wieczoru, aż nie wrócisz. Oczywiście po kilku tygodniach uznam cię za zmarłego i poszukam kogoś nowego do tego zadania.
- Dobrze wyrusza zaraz po znalezieniu kogoś do pomocy. Bywaj - Ruszyłem szybkim krokiem prawie biegłem do karczmy wpatrując się w rysunek wazy Ruiny mój żywioł, czuje się taki podniecony na ta wyprawę
Szybko znalazłeś się pod drzwiami karczmy.

Dalej

Garet

Słońce było już wysoko na niebie, więc i bazar był już zatłoczony i głośny. Można tu znaleźć dosłownie wszystko.
Szybko odnalazłem handlarza piórami, atramentem oraz kajetami, po czym spytałem:
-Przepraszam, za ile taki komplet?
Komplet nie wyglądał na najprzedniejszą robotę, ale i cena była odpowiednia.
-Pięć sztuk złota i jest pański. - odparł właściciel tego niezbyt popularnego stanowiska.
Przekartkowałem pustą książkę. Starczy na dwie dłuższe wyprawy. Podałem pieniądze kupcowi. Kiedy już znalazłem stragan z prowiantem podróżnym zakupiłem z 3 paczki pożywienia. Gwizdnąłem z jakieś pustej alejki 2 stare pochodnie. Skombinowawszy jeszcze 2 krzemienie miałem już wszystko. Gdy zakupy spoczywały w torbie ruszyłem z powrotem do karczmy.

-40 sz by Tifts ;] bo tak ;]
W pośpiechu potrąciłeś kilka osób, jednak nie miałeś czasu się nimi zajmować. Dotarłeś do karczmy.

Dalej

Morled

Targowisko - obszar głośny, nieprzyjemny, wszędzie unosi się pył.
Szukam torby podróżnej, pióra, atramentu i czystej księgi do zapisków takich rozmiarów jak mój notatnik.
Wszystko to znalazłeś na jednym stoisku, torby oferowane tu wyglądały solidnie, choć proste w wykonaniu, pióro, atrament oraz księga były natomiast kiepskiej jakości, jednak zestaw kosztował tylko 5 sztuk złota, torba 25.
Zakupiłem wszystko i wróciłem do karczmy kupując po drodze jeszcze suchy prowiant na tydzień.
Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Reference URL's