Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #106
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Na informację o tym, że twoich towarzyszów spotkała podobna historia co jego, Laruis zainteresował się.
-Zaciekawiłeś mnie tym bardziej, gdy poznam twych towarzyszy pomyślę na poważnie o tym, czy warto iść z wami. Teraz jednak, jedzmy, nie mam w zwyczaju rozmawiać w trakcie posiłku. - W tej chwili podeszła do was kelnerka stawiając dwa smakowicie wyglądające steki z ziemniakami i odeszła zabrawszy po 6 sztuk złota od każdego z was.
09-12-2009 02:47 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #107
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Zatem jadłem posiłek w milczeniu, oddając się jednocześnie rozmyślaniu.
To jeśli Laruis do nas dołączy będzie nas czworo. Czy to wystarczy by pokonać smoka? Chyba będziemy musieli jeszcze kogoś znaleźć, ale zobaczymy co powiedzą Berar i Daled. Swoją drogą ciekawe cóż to za tajemniczą sprawą się zajmują? Może jutro się dowiem.
Gdy już zjedliśmy posiłek odezwałem się do wojownika:
- Moi towarzysze dopiero jutro mają się tu zjawić więc proponuję przenocować tutaj, a jutro o wszystkim porozmawiamy. A może znasz jakieś tańsze miejsce na nocleg?
09-12-2009 02:58 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #108
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Właśnie miałem pytać, kiedyż to zjawią się twoi towarzysze. - Laruis uśmiechnął się. - Najtańszy nocleg to nocleg pod gołym niebem, innego nie znam, a noce są niestety zimne. Dlatego jesteśmy uzależnieni od naszego dobrego karczmarza. - Laruis wstał i szepnął wspomnianemu kilka słów, których nie dosłyszałeś. Po tym odwrócił się i krzyknął do ciebie tak, że wszyscy zgromadzeni słyszeli:
-Ale nie martw się! Dziś nocleg tutaj kosztuje jedynie 20 sztuk złota!
Na twarzy Laruisa malował się szczery uśmiech, karczmarz jednak był załamany.
-To do jutra. - rzucił człowiek i odszedł do swojego pokoju zostawiwszy na ladzie swoje 20 sztuk złota.
09-12-2009 03:05 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #109
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Uśmiechnąłem się szczerze do Laruisa i zostawiwszy podobnie jak on 20 sztuk złota na ladzie ruszyłem do swego pokoju. Gdy już wreszcie położyłem się do łózka, ziewnąłem przeraźliwie. Męczący ten dzień był , zobaczmy czy uda mi się choć trochę przespać...
09-12-2009 03:11 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #110
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Spałeś godzinę, może dwie, po czym obudziłeś się jak zwykle zlany potem i wcale nie wypoczęty. Za oknem panowała ciemność. Miasto spało.
09-12-2009 06:05 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #111
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Usiadłem roztrzęsiony na łóżku.
Znów krzyki i wrzaski tego chłopca. Dlaczego to zrobiłem, dlaczego? - rozmyślałem zasmucony. Wspomnienia powróciły tak wyraźnie jakbym jeszcze raz to przeżywał. Mordowaliśmy wszystkich za to co nam zrobili, za nasze rodziny i naszych przyjaciół. A wszędzie towarzyszyły nam płomienie. Moje płomienie. I ten chłopiec. Bezbronny i tak bardzo niewinny. Dlaczego nie mógł umrzeć od razu? Tak długo cierpiał, a wszystko przeze mnie. I ten krzyk tak bardzo przepełniony bólem...
Nie, nie myśl o tym. Otrząśnij się! - nakazałem sobie - To już przeszłość i tylko koszmarny sen, uspokój się.
Powoli zrobiłem parę głębszych wdechów i starałem się skierować moje myśli w jakimś innym kierunku. Podszedłem do misy z wodą i przemyłem twarz. Pomogło. Położyłem się z powrotem i zacząłem rozmyślać o nowo poznanych kompanach i naszej wyprawie na smoka. Czekałem aż przyjdzie świt i uwolni mnie od mych koszmarów.
09-12-2009 10:29 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #112
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Długo czekałeś na słońce. Byłeś niewyspany, co chwilę ziewałeś. Twoje rozmyślania przerwał Laruis, gdy bez pardonu otworzył na oścież twoje drzwi.
-Wsta... - urwał, zobaczywszy, iż nie śpisz. - O, no to będzie prościej. Nie lubię długo spać więc od godziny siedzę na dole. Znudziło mi się już moje własne towarzystwo więc przylazłem po ciebie. Zwlecz się z łóżka i chodź, przyszły przed chwilą jakieś dwa chuchra, może to twoi znajomi. - Odsunął się od progu i oparł o ścianę obok drzwi.
09-12-2009 11:08 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #113
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Wstałem niespiesznie z łóżka i zebrałem swoje rzeczy.
- Jak widzisz też nie lubię długo spać - odparłem mężczyźnie. Dokładniej to nie potrafię długo spać, ale co to za różnica. Przetarłem moje zmęczone oczy i ruszyłem do głównej sali.
- To chodźmy zobaczyć czy to oni. - powiedziałem do Laruisa nie spoglądając na niego. Szedłem powoli, zamyślony i ze smutnym wyrazem twarzy.
09-12-2009 11:24 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #114
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gdy zeszliście na dół zobaczyłeś przy stole znajomych lotosów. Postawili ci śniadanie.
-Wyspany? - zapytał Berar. - Kim jest twój towarzysz?
Laruis milczał.
09-12-2009 11:48 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #115
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
- To są właśnie moi towarzysze Berar i Daled - zwróciłem się do wojownika. - A ten potężny mężczyzna to Laruis, człowiek którego poszukujemy. - zwróciłem się już do lotosów. - Ale nie jest jeszcze przekonany co do naszej wyprawy. A czy się wyspałem? Cóż, tak jak zawsze. Czyli marnie dodałem w myślach.
Usiadłem obok przyjaciół i zabrałem się za podany mi posiłek.
09-13-2009 12:01 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #116
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Przedstawiony Laruis skłonił lekko głowę.
-Poszukujemy wojownika i smoka, mniemam, że tym pierwszym nie jesteś. - rzekł Daled.
-Jeżeli poszukujesz łowcy smoków - otom jest. Jednak jeżeli naprawdę chcecie pokonać smoka, potrzebujemy co najmniej dwóch doskonałych łuczników, dwóch magów i z dobrą taktyką wojownik wystarczy jeden. Waszego łucznika, Orzełka już poznałem. W was wojowników nie widzę, łuków też nie macie, więc pewnie magia. Dobra chociaż?
Lotosi wyjaśnili Laruisowi swoje magie lodu.
-Lód dynamiczny się przyda, ten stacjonarny niby jak ma nam pomóc? Przy odrobinie ryzyka przydasz się. Ale łucznik musi być jeszcze jeden. A na śniadanko też się załapię? - skończył Laruis. Lotosi wyglądali na zmieszanych, patrzyli na ciebie podejrzliwie, jednak nic nie powiedzieli. Postawili wojownikowi śniadanie.
(This post was last modified: 09-13-2009 12:16 AM by Tifts.)
09-13-2009 12:15 AM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #117
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
- Panowie nie patrzcie tak na mnie, szukaliście wojownika i o to jest. Widziałem go w walce i wiem że potrafi posługiwać się swoim mieczem z niezwykłą gracją. Ponadto ma doświadczenie w walce ze smokami. Znaleźliście kogoś innego kto by wam bardziej odpowiadał? - rzuciłem w stronę lotosów. - Bo ja nie.
- Plan Laruisa mi się podoba, znajdźmy jeszcze jednego łucznika, a potem możemy wyruszać na poszukiwanie smoka. - zwróciłem się do kompanów. - Czy może znasz kogoś kto by się do tego nadawał? - zapytałem mężczyznę.
09-13-2009 12:30 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #118
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Wolałbym nie znać... - tajemniczo odpowiedział Laruis. - Jeśli jednak sami nikogo nie znajdziecie, mogę porozmawiać ze starym Johnem...
Lotosi nie znali tutaj zbyt wielu istot, żadna z nich nie trudniła się łucznictwem. Wszyscy patrzeli wyczekująco na ciebie.
09-13-2009 12:40 AM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #119
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
- A kimże jest ten stary John, skoro wolałbyś go nie znać? - rzekłem. - Obawiam się, że jednak nie mamy wyboru, gdyż też nikogo nie znam tu w okolicy.
09-13-2009 12:45 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #120
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Konkurencja... - rzucił pod nosem Laruis. - Pójdę po niego, niech Orzełek pójdzie ze mną, magik1 i magik2 - wy na nas poczekajcie. - Zwrócił się do waszej trójki po czym ruszył ku wyjściu. Lotosi spojrzeli po sobie, a potem na ciebie z lekkim wyrzutem.
09-13-2009 01:04 AM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply