Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #31
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Błyskawicznie rzuciłem się za kontuar po butelkę piwa. Podbiegłem do nieznajomego wciągając go na najbliższe krzesło wtykając mu otwarte piwo w usta mówiąc:
-Spokojnie. Pij przyjacielu...
09-07-2009 06:38 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #32
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gospodarz w pierwszej chwili chciał krzyknąć coś w stylu "zapłać za to!" ale zaraz przypomniał sobie do kogo by te słowa skierował, toteż zamilknął. Napój zdziałał cuda - już po chwili lotos był jak nowo narodzony, potrzebował jedynie posiłku i odpoczynku.

Ilsida +10PW
09-07-2009 06:46 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #33
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
"No co?!" chciałem odpowiedzieć, ale zamilkłem. Gospodarz był moim przyjacielem, który wiedział, że ja zawsze płacę za swe czyny, w bardziej czy mniej subtelny sposób, ale płacę. Spojrzałem w twarz mężczyźnie spostrzegając, że to lotos.
-Cholera -stęknąłem cicho, gdy zaczęło mnie palić ramię. Jeszcze przyjdzie na to czas... Pomyślałem trąc bark przypominając sobie co się stało. Jacyś cholerni zbuntowani lotosi napadli mnie kilka staj przed miastem. Krzyczeli coś jak: "Śmierć najeźdźcom" czy "Zatłuc brudasów". Oczywiście udało mi się rozbić ich grupę, a dokładnie to wybić co do nogi. Było jasne, że jacyś idioci napadli na ich dom albo dostali się w działanie jakiegoś potężnego uroku lub też ktoś ich nasłał na mnie. Jednemu udało się mnie zranić magikową strzałą w lewy bark. Opatrzyłem ramię na wszystkie możliwe mi sposoby (a mam ich dużo). Jednak potrzeba kila dni by było całkiem wyleczone.
09-07-2009 06:59 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #34
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Co się stało?- Przez moment nie wiedziałem co dzieje, tak jakby między tym jak wszedłem, a tym jak znalazłem się na krześle była przerwa. Widząc jak nieznajomy mi pomaga zapytałem wprost:
-Kim jesteś? Co się stało? Czemu mam guza na głowie?- Zadając chaotycznie pytania rozglądnąłem się po karczmie i zdziwiło mnie, że niektórzy trzymają wzrok w moją stronę.
09-07-2009 07:31 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #35
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Morled

W karczmie panowało pewne poruszenie, wszyscy patrzyli z przejęciem na młodego lotosa, leżącego w objęciach człowieka...
(This post was last modified: 10-05-2009 07:32 PM by Tifts.)
09-07-2009 07:43 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #36
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Spojrzałem na lotosa ze zdziwieniem mieszanym z rozbawieniem. Ale on ma dziwny głos. pomyślałem. Zdałem sobie sprawę, że o coś zapytał, więc powiedziałem:
-Jestem Garet Jax, Mistrz Broni, wojownik, zawadiaka, podróżnik, łotr, oszust, morderca, uwodziciel dam i wiele innych nazw, których nałapałem. Krawaty wiąże usuwam ciąże, że tak powiem. A jeśli dobrze pamiętam ty wpadłeś tu z całkiem wyschniętym gardłem, o mało co nie rozwaliwszy wcześniej drzwi. Musiałem wlać w ciebie pokaźną butlę piwa by cię ocucić. A ty jak się zwiesz i kim jesteś? -spojrzałem na niego ostro. Lekko skrzywiłem twarz by wyglądała jakby zaraz miała rozpłomienić się w dzikim szale i furii.
09-07-2009 07:47 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #37
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Przeszedłem miedzy tym obojętnie ale spostrzegłem iż ten lotos wygląda znajomie jak bym go gdzieś już widział. Czy to nie ten... przed bramą... cholera!!! Podszedłem do gospodarza i rzekłem.
- Witaj znów gospodarzu, mam prośbę daj temu lotosowi, co sprowadził na siebie tyle uwagi, posiłek na mój koszt. A poza tym wiesz może kto był by chętny na wyprawę naznaczoną niebezpieczeństwem?
(This post was last modified: 09-07-2009 07:59 PM by Morled.)
09-07-2009 07:59 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #38
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Należy się 6 sztuk złota. - gospodarz wydał odpowiednie polecenia kelnerkom i Ilsida zaraz otrzymał pyszny, ciepły kotlet z ziemniakami. - Wyprawa naznaczona niebezpieczeństwami? Jeżeli jeszcze można tam zginąć - Garet, ten tam "czuły" człowiek z chęcią się na nią zabierze. Nie wiem jednak, czy nie będzie chciał najpierw załatwić pewnej sprawy tu, na miejscu.
09-07-2009 08:04 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #39
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Ah tak teraz mi się coś przypomina.- Spojrzałem prosto w Gareta i dodałem - Nazywam się Ilsida Fryc po drodzę napadli mnie i moich towarzyszy bandyci ja zdołałem uciec ale reszcie... - Nagle ucichłem tak żeby każdy odczuł to co ja. Po chwili odparłem - Dzięki przyjacielu za pomoc... Bądź tak miły i pozwól, że zapłacę za ten napój. - Czekając na odpowiedź znów ujrzałem tą samą istotę co wcześniej idąc do karczmy. Ale mam mętlik w głowie Po chwili gdy kelnerka mi przyniosła posiłek zapytałem się jej - Od kogo to? -
(This post was last modified: 09-07-2009 08:11 PM by Ilsida Fryc.)
09-07-2009 08:09 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #40
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Obróciłem głowę kiedy usłyszałem słowo "niebezpieczeństwa". Oblizałem wargi mrużąc oczy. Podszedłem do kontuaru mówiąc:
-Druhu, druhu. Coś za pochopne wnioski tu wysnuwasz. Wyruszę chętnie, nawet jeśli nagroda będzie mała. Jednak co ma wisieć nie utonie. Chodzi mi o tą "sprawę". Jak nie ja to kto inny ich wybije. A jeśli nie... cóż więcej znajdę przy ich zwłokach. A i nie działałem tylko z chęci dobra. Kto wie kim on jest? Może to jakiś kupiec, który da zniżkę... Na razie jednak ważne są szczegóły wyprawy. Z kim mam przyjemność?- zwróciłem się do "Maga"- A dokładnie: gdzie się wybieramy i po co?
09-07-2009 08:19 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #41
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Ilsida

Kelnerka wskazała bez słowa mężczyznę przy barze.

Garet

Gospodarz jakby chciał zaprotestować, w końcu chodziło o jego żonę, ostatecznie jednak nic nie powiedział.
09-07-2009 08:26 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #42
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Spojrzałem w okazaną przez kelnerkę stronę i niesamowicie się zdziwiłem normalnie przez spożyciem podszedłbym do nieznajomego ale w tym przypadku byłem na tyle spragniony pożywienia, że bardzo chętnie zabrałem się za objadanie. Zamiast delektować się jedzeniem, po prostu wsuwałem kawałek po kawałku, a żeby uspokoić głód.


+10PW - by Tifts ;]
(This post was last modified: 09-07-2009 08:37 PM by Tifts.)
09-07-2009 08:35 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #43
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Widząc, że człowiek do którego mówiłem zamyślił się niemiłosiernie odwróciłem się do Ilsidy czy tak jakoś. Nie usłyszałem dokładnie.
-Skoro chcesz... Mnie trafiło się to samo, tyle że bez towarzyszy, lecz atakujący nie docenili swego przeciwnika.
Podałem swoją pooraną w walkach na pięści dłoń. Ach... Gdy wspomnę sobie te nielegalne walki po karczmach... Od kiedy wygrałem w Bagiennym Bluszczu, klubie walki na pięści w chacie nieopodal Titanium z mistrzem pięści Gruulem Kamiennym Ryjem zdobyłem szacunek wśród podejrzanych typków. Otrząsnąłem się i powiedziałem:
-Dobrze żeś nie jest miejscowym bandziorem z piątki takich co chodzą w nocy po mieście rabując, gwałcąc i mordując.
09-07-2009 08:46 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #44
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Otrząsając się z zamyślenia, odwróciłem się mówiąc nie wiedząc do kogo. - Zwą mnie Khaz nieznajomy. Kurcze kto to powiedział??
(This post was last modified: 09-07-2009 08:52 PM by Morled.)
09-07-2009 08:51 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #45
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Noż jasna cholera! Czego znowu?! Odwróciłem się do "Maga" odpowiadając:
-Jestem albo mogę być jednocześnie twoją śmiercią, która ci nakopie tam gdzie słońce nie dochodzi, jeśli dalej będziesz myślał lub zbawieniem, jeśli powiesz w końcu coś o tym zadaniu! -Przywołałem na twarz szeroki uśmiech mówiąc:
-To jak będzie? A w ogóle to jestem Garet.
09-07-2009 08:57 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply