Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #16
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Usłyszawszy twoje wyjaśnienie lotos uspokoił się.
-Przez chwilę myślałem, że zaimponowało ci przede wszystkim jego plugawe morderstwo, bo że to jego sprawka - to jest pewne. Jednak ja informacji o nim niestety nie mogę ci udzielić. Zamieniłem z nim tylko kilka słów, 20 lat temu, zanim dotarł do domu i... no, wiesz. Zdenerwował się niezmiernie i począł na mnie krzyczeć coś niezrozumiale kiedy powiedziałem mu o dwóch osobnikach, goszczących u Ileris dzień wcześniej. Od razu pobiegł wtedy do domu i prawdopodobnie w złości szaleniec zabił ciotkę. Bo jeśli komuś wyda się, iż zrobili to owi nieznani goście - będzie głupcem! Otóż to byli lotosi, widziałem wyraźnie! Jakiż lotos, o zdrowych zmysłach oczywiście, nie to co ten Morled, dopuściłby się takiego czynu? Ha! Żaden! - Zauważywszy, iż lotos znów jest spokojny zainteresowanie waszym stolikiem zmalało. Słowa Bralena godziły jednak w pewien sposób w ludzi, na ich twarzach więc malowała się pewna irytacja.
09-06-2009 11:01 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #17
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Mam jeszcze jedno pytanie i kończę ten temat, wiesz może gdzie dowiedziałbym się o nim więcej? - zapytałem spokojnie jednak z ukrytą złością w duszy. Lotosi czy to możliwe aby oni a nie ja zabili ciotkę? Jeśli tak to co mogło ich do tego skłonić?
(This post was last modified: 09-06-2009 11:25 PM by Tifts.)
09-06-2009 11:13 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #18
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Lotos zadumał się na chwilę.
-Czy ja wiem... możesz spróbować zasięgnąć języka w innych miastach, wszak plugawa ta istota podróżowała wiele lat... Moja rodzina zawsze powtarza: "Nie szukaj, a znajdziesz." Jeżeli chcesz znać moje zdanie ja bym zaprzestał poszukiwań i zaczął podróżować, może wtedy...
-Przestań strofować przyjaciela tymi bredniami. - przerwał ze śmiechem drugi z lotosów. - Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś możesz porozmawiać z żebrakami w okolicy, a także z odźwiernymi, którzy tamtego czasu pracowali przy bramach. Jeżeli pamięć ich nie zwiedzie mogą dostarczyć ci informacji o tych dwóch przybyszach, być może kiedy uda ci się odszukać ich, dowiesz się czegoś więcej. Myślę, że jeżeli Morled na wzmiankę o nich zareagował furią musiało go coś z nimi łączyć.
09-06-2009 11:30 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #19
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
- Dzięki za rade - odparłem i sączyłem dalej piwo. Tak siedziałem i rozmawiałem z nimi jakiś czas, wielce się uśmiałem i usłyszałem parę legend. W końcu pożegnałem się z nimi i ruszyłem ku bramie wschodniej, by porozmawiać z odźwiernym, rozmyślając jeszcze o mej sprawie. Może Bralen ma racje i powinienem zaprzestać poszukiwań i czekać na odpowiedzi.Tylko dokąd wyruszy gdzie zacząć mą podróż? Chyba najlepszym wyjściem będzie zajęcie się badaniem ruin, narazie tych najbliższych, ale teraz czeka mnie rozmowa z odźwiernym.
(This post was last modified: 09-07-2009 09:05 AM by Morled.)
09-06-2009 11:43 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #20
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Nowi znajomi pożegnali cię i wymieniwszy uprzejmości wydostałeś się z karczmy. Minęło więcej czasu niż myślałeś - minęła już noc, zbliżał się wschód, nie czułeś jednak zmęczenia. Dotarłeś w zamyśleniu do wschodniej bramy.

Dalej

Garet Jax

Ze względu na wczesną porę karczma nie była przepełniona, choć nie można też powiedzieć aby świeciła pustkami. Dwie kelnerki mogły swobodnie plotkować przy ladzie, zostawiwszy gości pozostałym. Jedna z przechodzących właśnie rzuciła w twoją stronę:
-Witamy "Pod Srebrnołuskim Wężem"! - Pokazała białe zęby w szczerym, ciepłym uśmiechu.
(This post was last modified: 10-05-2009 07:32 PM by Tifts.)
09-07-2009 04:02 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #21
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Rzuciłem w stronę kobiety ciepłe spojrzenie mówiąc:
-Witaj pełna uroku piękna nieznajoma. Goście karczmy powinni płacić za podziwianie pięknej płci z gracją przewijającej się między stolikami. Czemuż to tak wspaniała niewiasta męczy się i traci siły roznosząc ciągłe zamówienia gdy karczmarz leniwie obserwuje wchodzących zza szynkwasu?
Wypowiedziałem kilka jeszcze komplementów w kierunku szczupłej kelnerki, po czym podszedłem do gospodarza. Rzuciwszy mu zabójcze spojrzenie warknąłem uprzedziwszy jego pytanie:
-Piwo proszę...
09-07-2009 04:42 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #22
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Dziewczę spłoniło się uciekając szybko do pomieszczenia za barem. Od czasu do czasu rzucała ci ukradkowe spojrzenia. Gospodarz wyraźnie odczytał twoje emocje i uznawszy, że nie chce cię denerwować jeszcze bardziej podał ci trunek mówiąc:
-3 sztuki złota.
09-07-2009 04:58 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #23
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Zaśmiałem się w duchu. Więc wciąż jeszcze umiem działać na ludzi...
Zmieniając wyraz twarzy na beznamiętną maskę spojrzałem na wyglądającą kelnerkę nonszalancko mrugając do niej. Zwróciłem się do karczmarza kładąc podaną sumę:
-A cóż to, gospodarzu! Nie poznajecie mnie? Nie raz pomoc uzyskał człek ode mnie i nie raz człek ów przesiedział ze mną do późna przy alkoholu domowej roboty. A teraz uznaje, że skoro minę mam srogą to nawet nie powita starego druha. Ha! Takie to czasy niespokojne.
09-07-2009 05:09 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #24
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Kelnerka schowała się zawstydzona. Barman natomiast przyjrzał ci się dokładniej.
-G... Garet? A niech mnie, psubracie! Stary mój kompan! Wybacz, wzrok już nie ten co kiedyś, zestarzał się człek. - powiedział i zaniósł się śmiechem. - Gdzież toś się podziewał tyle czasu? Co cię tu sprowadza? Jeżeli potrzebujesz informacji - powiem ci co zechcesz!
09-07-2009 05:16 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #25
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-A bywałem tu i ówdzie. -przyciszyłem głos by tylko karczmarz słyszał -Trochę rozgłosu zrobiłem w Titanium moim maluśkim opiciem powabnej żony pewnego sławnego kupca z hemoroidami. Powinieneś słyszeć, że klienci tamtejszej gospody mieli okazje zobaczyć niezłe cuda, które pani kupcowa ma w zanadrzu. No, ale była bardzo namiętna później na drugim piętrze. Chociaż teraz nie mam możliwości powrotu do Titanium to opłacała się tamta noc... Wywaliły mnie z miasta uprzejme osoby, a inni dalej mnie szukają. Ale co ja będę ci truł o moim bezbarwnym i nudnym życiu. Co u ciebie?
09-07-2009 05:48 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #26
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Ha! Bezbarwnym i nudnym, a to ci dobre! Nic się nie zmieniłeś. - zaśmiał się. - U mnie to co dawniej i tak będzie choćbyś tu przyszedł za 40 lat! Siedzę i piwa pilnuję, od czasu do czasu zbierając informacje z całej krainy. Ale zaraz... - nagle spoważniał. - Gdybyś szukał roboty... Kręcą się w Midon różne podejrzane typki... Normalnie nic bym sobie z tego nie robił, ale ostatniej nocy zaczepili moją żonę! Obawiam się, że może dojść do czegoś gorszego, toteż nie pozwalam jej dziś wychodzić z domu. Myślisz, że mógłbyś coś z tym zrobić, jak za dawnych czasów? Rada oferuje za nich 100 sztuczek! Niczego sobie zapłata, przyznasz, jak za łby pięciu rozbestwionych małolatów.
09-07-2009 06:01 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #27
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Tak, słyszałem już o tym. Ale Rada nie jest zwykle tak hojna... 100 sztuk w złocie za jakiś gówniarzy? Nie wydaje mi się. Możliwe, że tu w Midon działa gildia złodziei taka jak w Titanium... Czy dochodziło do jakiś kradzieży ostatnimi czasy? Jeśli tak, to nie byłoby bezpieczne ujawniać swych intencji na wstępie. Trza by było dostać się między wroga... Długo mnie nie było, więc może się uda... -przypomniałem sobie nagle o czymś.
-Mógłbyś mi odprawić pewną małą przysługę? Nic męczącego, po prostu pewna mała informacja... sam chyba już się domyślasz o co chodzi... -spojrzałem na pomieszczenie za barem gdzie siedziała kelnerka. Wypiłem piwo dwoma potężnymi haustami. Było całkiem dobre, pieniste, o prawdziwym smaku domowego browaru. Nie obawiałem się, że rozproszy mi koncentracje. Dobrze wiedziałem, że karczmarz potajemnie dodawał do alkoholu swój tajny wzmacniający składnik. Kto przeżył popijawę nad Jeziorem Przejrzystym tego nic już nie upije, he he
09-07-2009 06:14 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #28
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gospodarz otworzył usta jakby chciał coś powiedzieć, lecz po chwili zamknął je zapomniawszy widocznie.
-Chodzi mi po głowie, że miałem ci coś ważnego powiedzieć o tych pięciu, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co. A co do przysługi wybacz, nie domyślam się, zbyt jestem zaprzątnięty kwestią mojej żony, ale pytaj a jeżeli będę w stanie spełnię twą prośbę. - Nigdzie w zasięgu wzroku nie widziałeś kelnerki.
09-07-2009 06:19 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #29
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Ta piękna pani co ode mnie tak szybko uciekła to zajęta jest?
Zapytałem jednocześnie będąc myślami gdzie indziej... Najlepiej wybrać się po zmroku w okolice mieszkalne. Nie powinni mnie poznać skoro nawet przyjaciel tego nie zrobił. Spojrzałem w okno badając pogodę i porę dnia za oknem. Posłuchałem chwilkę odpowiedzi karczmarza, po czym zacząłem szukać wzrokiem w gospodzie jakieś bandy podróżnych.
09-07-2009 06:26 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #30
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Ilsida

Otwarłszy drzwi do karczmy padłeś wycieńczony.

Garet Jax

-Kto? Berta? Właściwie to... - waszą rozmowę przerwało wejście mężczyzny, który upadł na progu. Jego wargi wskazywały na odwodnienie. Osoby zajmujące stoliki w ogóle się nim nie przejęły, kelnerki z piskiem uciekły do swojego pomieszczenia. Barman patrzył tylko zszokowany tępym wzrokiem.
(This post was last modified: 10-05-2009 07:32 PM by Tifts.)
09-07-2009 06:35 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply