Post Reply 
Karczma "Pod Żelazną Ręką"
Author Message
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #121
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
Kompletnie olała kelnerkę prowadząc rozmowę dalej.
- Tutejszy karczmarz zlecił mi zabicie zwierzaka. Dekana. Niedaleko tego miasta, jest las w którym go można znaleźć. Jedyny problem polega na tym, że... nie jestem pewna, czy sobie sama poradzę. Proponuję podział nagrody... pół na pół. Co Ty na to? - nagle postanowiła przejść na "ty".

"Ogólnie fajny facet... ale wydaje mi się taki trochę... bo ja wiem... zniewieściały?
11-27-2009 08:17 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #122
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Popijał z kufelka słuchając i rejestrując M wzrokiem. Na słowo 'nagroda' przestał patrzeć jej na oczy i spojrzał w oczy.*
- Ile tego jest?
11-27-2009 08:23 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #123
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
- Nie wiem. Rantus... znaczy się karczmarz nic nie mówił. Ale to zaufany człowiek... pracowałam tu, wydaje mi się, że go znam - teraz jak sama o tym myślała, nawet go o to nie spytała. Bogowie, ale ze mnie amatorka!
11-27-2009 08:26 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #124
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Zrobił kwaśną minę*
- Co z tym dekanem? Naraził się komuś szczególnie? Pytam, bo nie zabijam dla uciechy. Jak mogła nie spytać się o nagrodę - co za amatorka. *Popił z kufla...* Już koniec?! *Woła o jeszcze jedno.*
11-27-2009 08:34 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #125
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
- To dekan... a Ty się pytasz o powód? - powtórzyła, bojąc się, że nie usłyszał, spojrzała na niego podejrzliwie. "Co z nim jest? Przecież to cholerny nieludź..."

- A o nagrodę się nie martw. Mogę Cię zapewnić, że będzie warto... - tu zrobiła pauzę - a, poza tym ufam karczmarzowi.

"Nie wygląda, ani na dekana, ani na lotosa. Więc, skąd to pytanie o powód?"
11-27-2009 08:40 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #126
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
W międzyczasie przed Niziurem postawiono kolejne piwo, takie samo jak wcześniej. Kelnerka szybko się oddaliła nie chcąc przeszkadzać ponownie.
11-27-2009 09:34 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #127
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Mile zaskoczony popija z następnego kufla napój bog... sikacz portowy*
- To dość skomplikowane. Dla ciebie. Jakby dekan miał mnie, hyp... Aż tyle nie wypiłem, żeby mieć czkawkę. zaciukać za bycie sobą, to by było głupie... Przynajmniej dla mnie. Kiedyś, hyp... ktoś mi takie mądre słowo ssspsz... Już mi się litery gubią?! sprzedał - relatywizm. Jakby mi zabił świętej pamięci mamusię, to bym się wkurzył, a jak nic nie zrobił... szczerze mówiąc niech sobie żyje. A przynajmniej da mi spokój.
*Po szybko wygłoszonym wykładzie nieco się ożywił. Możliwe, że ma to coś wspólnego z kolejnym piwem*
- Wolę pewność, niż zapewnienie. Piękna, hyp... jasnowłosa dowiedz się o dokładną nagrodę, a wtedy się namyśle. Czy podzielić się z tobą, czy samemu ją zgarnąć. *Mrugnął zawadiacko i na twarzy wymalował mu się grymas nieprzyjemnego zaskoczenia - śpieszmy się pić piwo, tak szybko się kończy.*
(This post was last modified: 11-28-2009 02:34 PM by Niziur.)
11-28-2009 01:50 AM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #128
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
Spojrzała na niego bez słowa. Przez jej twarz przemknęło jej zdziwienie i chyba zakłopotanie. Opuściła delikatnie wzrok.
- A jeśli mam powód, dla którego miałabym go zabić? Byłbyś wtedy skłonny to zrobić? Co do nagrody - nie widzę większego problemu - uniosła rękę, prosząc karczmarza, by do nich podszedł.

Po co ja w ogóle ciągnę, tę rozmowę? Równie dobrze mogę zrobić to sama.
11-28-2009 03:32 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #129
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Uśmiechnął się raczej do siebie*
- Wtedy wrodzona ciekawość każe mi spytać 'co to za powód?'.
11-28-2009 03:36 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #130
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
Karczmarz nieco niechętnie podszedł do waszego stolika, po jego figurze poznać można było, że nie lubił wychodzić zza szynkwasu. Kiedy stał już nieopodal zapytał:
- W czym problem Mirabelle? Wyprosić tego gościa? Narzucał się w jakiś sposób? - w jego głosie czuć było zatroskanie. I alkohol.
11-28-2009 03:36 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #131
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
- Nie wszystko w porządku. Jak na razie. Powiedz mi, ale dokładnie, jaka jest nagroda w sprawie o której rozmawialiśmy. I nie owijaj w bawełnę - spojrzała na niego delikatnie się uśmiechając.
11-28-2009 03:43 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #132
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Wyszczerzył się tylko, uniósł kufelek i cicho coś mruknął o dobrym piwku.*
Niech cie szczury obgryzą do kostek za tą breję.
11-28-2009 03:44 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #133
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
Karczmarz wpatrywał się w oczy Mirabelle, a na jego twarzy powoli pojawiał się uśmiech. Zaśmiał się nawet i pogroził jej palcem, zanim odpowiedział:
- Ze dwieście sztuk złota. - nie był mocno pijany, ale alkohol w jego żyłach na pewno pomógł dziewczynie w uzyskaniu odpowiedzi. Karczmarz powoli ruszył w stronę swojego siedziska, zapewniając, że w razie problemów zawsze jest w pobliżu.
11-28-2009 03:48 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Niziur Offline
Człowiek

Posts: 54
Joined: Nov 2009
Post: #134
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
*Szybko dopił piwo*
- Z drugiej strony, to tylko dekan, nieprawdaż? *Błysk w oku mógł wskazywać na spożyty alkohol lub mieć jakiś związek ze wcześniej wspomnianą sumą.*
- Swoje powody będziesz mogła mi wyjawić przy okazji. To jak będzie?
11-28-2009 03:59 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Mirabelle Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #135
RE: Karczma "Pod Żelazną Ręką"
- Widzisz. Dwieście sztuk złota... - uśmiechnęła się do Niziura. Niezbyt dużo, biorąc pod uwagę konieczność podziału na pół...

Uniosła delikatnie brwi do góry, spojrzała ukradkiem na pistolet Niziura - dość dwuznacznie...
- Kto wie, może dorzucę jeszcze coś od siebie... jeśli to Cię nie przekonało - uśmiechnęła się kącikiem ust.
- Oferta jest nadal aktualna. Jeśli nic się nie stanie, to jutro rano idę do lasu po tego dekana, zostaje tylko kwestia, czy idziesz ze mną, czy nie - spojrzała za okno. "Jeśli przyszedłby jutro na kacu, to na wiele mi się nie przyda... choć, kiedy ten dekan byłby zajęty gryzieniem... ym... nieważne."
- Idę na górę się przespać. Nie wiem i nie obchodzi mnie ("Jasne...") zanadto co Ty przez tę noc będziesz robił... ja w każdym razie będę na górze - zaczekała jeszcze, żeby usłyszeć jego odpowiedź, nim odejdzie od stołu.
(This post was last modified: 11-28-2009 04:13 PM by Mirabelle.)
11-28-2009 04:07 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply