Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #361
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Garet:

Karczma wyglądała jak zwykle - grupy pijących mężczyzn, niektóre głośniejsze, inne mniej, gdzieniegdzie samotny podróżnik odpoczywający po trudach wyprawy... Żar słoneczny lał się przez okna, stąd uchylone drzwi karczmy. Zauważyłeś spoconego karczmarza, który łypnął na ciebie wzrokiem nim odpowiedział Fenrisowi.

Fenris:

Mokry od potu karczmarz wysapał:
- Niech będzie... 20 sztuk złota. Ale powiedz Garetowi, żeby nie organizował od razu legionu, który będzie próbował wykorzystać tutaj znajomość z nim. I pamiętaj, że następnym razem już nie będę ci tak pobłażał cenowo! - nie mówił tego groźnie, jego słowa miały charakter połowicznego żartu.
11-27-2009 11:09 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #362
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Posłałem mu głupkowaty uśmiech trąc pięść. Rozejrzałem się znowu po karczmie, tym razem szukając pojedynkujących się ludzi. Warto się rozerwać w czasie oczekiwania... Mogłem też w takich zawodach sporo wygrać. Wielu mieszkańców Midon pewni, że są niepokonani podnoszą wysoko stawkę, by po chwili wylądować na podłodze. Kasa przyjdzie...
11-27-2009 11:12 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #363
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Bardzo szybko odnalazłeś dwóch pojedynkujących się mężczyzn w rogu sali, otaczała ich niewielka grupka kibiców czy potencjalnych zawodników. Większość z nich wyglądała ci na podpitych, prawie każdy był już mniej lub bardziej poobijany.

Ilsida

Kiedy wszedłeś do karczmy zobaczyłeś swoich kompanów siedzących przy stoliku. Tuż za tobą do pomieszczenia wszedł ten sam ochroniarz co wcześniej. Dosiadł się do Fenrisa i Gareta całkowicie cię ignorując.

Garet, Fenris:

Do karczmy wszedł Ilsida, jego uszy przypominały uszy sowy. Tuż za nim zobaczyliście ochroniarza ze stoiska z płaszczami, który dosiadł się do was spokojnie i zapytał:
- To który z was coś ukradł, panowie?
(This post was last modified: 11-28-2009 02:57 PM by Tifts.)
11-28-2009 12:57 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #364
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-20 sztuk złota, to moje ostatnie pieniądze, ehh zgodzę się jeśli jutro śniadanie będzie na koszt firmy, szefie- odparł żartobliwie, chociaż myślał o tym całkiem poważnie.
Widział wchodzącego Ilside, ucieszył się ze udało mu się przetrwać jednak nie trwało to długo bo zauważył łysola na szczęście jego płaszcz był zakryty przez czerwony mundur który teraz trzymał w ręce.
-Co robimy- szepnął cicho do Gareta?
11-28-2009 03:06 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #365
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Co? -zapytałem się głośno ze zdziwieniem w głosie.
-Co ty mi tu kombinujesz? Przecież znam karczmarza i nie sprzeda on tak łatwo tego przybytku. Więcej możemy zarobić na walce na pięści szefie. -Mój plan był prosty: podszyć się pod ochroniarza przyjezdnego kupca, którym miał być Fenris.
-Dalej szefie, jak podbijesz stawkę to więcej osób będzie się chciało lać. A przecie wiesz, że trenowałem pięściarstwo. O Ilsida! -krzyknąłem.
-Czemu ciebie tak długo nie było. A pan -zwróciłem się do mięśniaka. - co niby insynuuje? Wiem, że nierozważnie rozwaliliśmy stragan pańskiego pracodawcy, ale gdy zobaczyłem złodzieja za moim pracodawcą musiałem działać. Uderzyłem go tak niefortunnie, że ten wpadł na mojego pryncypała niszcząc stoisko. A coś się w tym czasie stało? Ktoś coś ukradł? Mogę pomóc w poszukiwaniu złodzieja...
(This post was last modified: 11-28-2009 05:47 PM by Garet Jax.)
11-28-2009 05:47 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #366
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gdy wszedłem byłem spokojny gdyż byłem niemal pewny, że osobnik, który mnie śledził już sobie poszedł. Widząc kompanów już miałem do nich iść lecz gdy nagle przed moimi oczami pojawił się ten sam mięśniak to wstrzymałem się chwilowo. Jak to? Przecież nikt za mną nie szedł. Może przypadkowo tu trafił? Przecież nie mam się o co martwić bo nie widziałem żeby ktoś z nas coś ukradł. Po przemyśleniu doszedłem do stolika gdzie byli kompani i ochroniarz. Stanąłem obok Gareta i wpatrywałem się w prześladowcę. Byłem gotowy do obrony gdyby nagle jego humor się zmienił.
11-28-2009 06:15 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #367
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Fenris wyprostował się jego wyraz twarzy sugerował ze jest on jakimś pysznym, zbyt dumnym i egoistycznym du*kiem.
-Nie Garet skrzywdziłbyś tych biednych ludzi, a co do ciebie- zwracając się do łysola- mów co od nas chcesz i znikaj stad. A za nazwanie nas złodziejami powinniśmy... -gdy mówił ostatnie słowa jego twarz wykrzywił zły uśmieszek i jego ton stal się bardziej lodowaty.
-Zresztą to nie jest takie ważne, aby się tym przejmować- dodał po chwili.
11-28-2009 06:40 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #368
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Mógłbym tylko coś podpowiedzieć panie Fenrisie? -dodałem służalczym tonem. Zaraz się zarzygam...
-Pomoc temu człowiekowi byłaby opłacalna. Za złapanie złodziejów będzie pewnie jakaś nagroda, prawda? -z pytaniem zwróciłem się znowu do osiłka i nie czekając na odpowiedź powiedziałem opryskliwym tonem do Ilsidy:
-A ty gdzieś był zapluty alchemiku? Wysadziłeś pracownie i jeszcze ci mało? Siadaj, bo zaraz będziesz miał na sobie moje śniadanie, tak nie mogę na ciebie patrzeć. I wywaliłbyś te babskie ciuchy. Lepiej ci było do twarzy w tym worze po ziemniakach!
11-28-2009 06:57 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #369
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Rob co uważasz Garet- powiedział zimnym tonem.
-A co do ciebie parszywy alchemiku, mam z tobą parę spraw do omówienia. Jeśli macie coś załatwić pospieszcie się i zniknijcie mi obaj z oczu- powiedział niechętnie do obu panów: łysola i Gareta.
Fenris miał nadzieje ze koleś da się nabrać, włożył cala swoja marna aktorska grę, aby wykonać ta scenę. największe podziękowania nalezą się jednak Garetowi, który jako pierwszy zaczął trzeźwo myśleć.
(This post was last modified: 11-28-2009 08:01 PM by Fenris.)
11-28-2009 07:16 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #370
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Lekkie zdziwienie mnie dotknęło gdy towarzysze zaczęli mnie wyzywać, lecz przypomniało mi to rady mojego mistrza. Choć nie byłem dobry w grze aktorskiej zacząłem też zachowywać się jak sługa:
-Przepraszam panie.- Usiadłem przy stole i dodałem -postaram się od teraz skuteczniej robić wszystko.- Powiedziałem dość chaotycznie i więcej się nie odzywałem.
11-28-2009 07:42 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #371
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
//Fenris, łysy mięśniak to jedna i ta sama osoba O_o//

Ochroniarz oglądał waszą scenkę rozsiadłszy się na krześle nonszalancko. Wydawał się niespecjalnie wierzyć w to, co słyszał, cały czas się uśmiechał i patrzył na każdego z was kolejno. W końcu jednak zdecydował się przerwać tą farsę:
- Drodzy panowie, zanim przedstawię wam moją wersję wydarzeń pozwólcie że zapytam, czy mógłbym zobaczyć jakież to ubrania trzyma ów "szef", którego biorę za przywódcę waszej trójki? Czy raczej powinienem powiedzieć... czwórki? - Skierował swój wzrok na Fenrisa i odzież przez niego trzymaną.
11-28-2009 07:58 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #372
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Przepraszam bardzo, ale nas jest tylko trzech... A jeśli chodzi o odzież trzymaną przez naszego "niby" pryncypała... -wiedziałem, że w pojedynkę z tym gościem nie mamy szans, ale nas jest trzech. Rozłożyłem ręce w geście niby bezradności prawą ręką wskazując Ilsidzie najbliższą podtrzymywaną rzecz. Starałem się niewerbalnie przekazać mu by użył tej swojej magii telekinetycznej. Spiąłem wszystkie mięśnie naraz. Uważnie obserwowałem każdy ruch łysego by być gotowym na jednoczesną obronę i cios w skroń napastnika.
-...to nie powinniśmy siłowo mu jej wyrywać. Niech nam ją odda z własnej woli. Oddaj płaszcz. -Zwróciłem się do Fenrisa z wzrokiem mówiącym "nie oddawaj". Jednocześnie dyskretnie dałem Ilsidzie znak by był przygotowany.
11-28-2009 08:08 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #373
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
// chciałem napisać Garet dzięki za zwrócenie uwagi//
Heh skąd wiedział, ze jest nas czworo, inteligent się znalazł, cóż chyba nie obędzie się od walki, Garet miał jakiś plan nie wiem dokładnie o co chodzi ale postaram dać z siebie wszystko
Nie dal po sobie cienia zwątpienia i kontynuował swa dumna postawę sam robiąc krok w kierunku łysola.
-To tylko mundur wojskowy, jeśli chcesz się upewnić podejdź bliżej jeśli nie daj nam święty spokój.
Fenris podejrzewał ze ten typ raczej zginie z głodu niż sobie ot tak pójdzie. Tak wiec kiedy łysol podejdzie rzuci na niego mundur i płaszcz tak aby zakrył jego pole widzenia, a potem da mu kopa w brzuch, prawą nogą a jego buty z kolcami powinny spotęgować ranę.
(This post was last modified: 11-28-2009 08:26 PM by Fenris.)
11-28-2009 08:15 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #374
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Widząc, że towarzysze nie wytrzymali psychicznie i dali zrozumieć wrogowi, że coś jest nie tak siedząc wyciągnąłem dyskretnie kolec lecz siedziałem dalej by nie zdradzić swojej osoby. W razie jakiegoś dynamicznego i niebezpiecznego ruchu mięśniaka byłem gotowy pchnąć stół magią w łysego osobnika. Nie zwracając uwagę na kompanów skupiałem się na każdym ruchu ochroniarza.
11-28-2009 09:58 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #375
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Mężczyzna poprawił się na krześle, przesuwając je nieznacznie w tył, by zwiększyć dystans między nim, a Garetem. Zwrócił się do Fenrisa:
- Skoro nie macie nic do ukrycia, dlaczego nie pokażesz co tam trzymasz? Połóż ubrania na stół... - przeszedł nagle na "ty". - A może od razu przyznacie się do błędu, uznacie swoją porażkę i w drodze wyjątku zapłacicie za to, czego wam trzeba? No chyba, że przyznacie przed sobą i całą karczmą,,, - podniósł głos, by słyszeli go wszyscy. - ...że jesteście złodziejami. - Wpatrywał się w Fenrisa, jakby chciał go przewiercić wzrokiem.
11-28-2009 10:46 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply