Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #181
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Podszedłem do karczmarza i poprosiłem o klucz do mojego pokoju, za który już zapłaciłem. Szyderczo się przy tym uśmiechałem. Później powoli ruszyłem do swojego pokoju. Zamknąłem za sobą drzwi, położyłem wszystkie swoje rzeczy i rzuciłem się na łóżko. Spróbowałem zasnąć.

//Nie kupiłem? :/ Myślałem, że razem z wszystkimi rzeczami to będzie za tydzień i faktycznie źle to zrozumiałem. Da się z tym coś zrobić? xD i odpisz mi złoto bo już nie wiem ile tego mam. //
09-19-2009 06:51 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #182
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Marvil:

//a no, złoto zostawiłem bo jeszcze mogłeś odmówić czegoś ;p a nie kupiłeś bo skóry tylko szukałeś ^^ rano sobie domówisz ;p i tak tam idziesz ;p//

Miniony dzień był dla ciebie męczący, tak wiele spraw zaprzątało ci głowę, że mózg nie miał czasu na koszmary. Obudziłeś się na kilka chwil przed świtem, który dane ci było oglądać. Niebo miało dziwnie krwawy kolor. Mimo tego złego znaku samopoczucie mógł ci poprawić fakt, iż się wyspałeś.

+5PŻ
+25PW

//Eldain poczekaj chwilę, bo planuję, że obudzisz się chwilę później niż Marvil ;] Odpiszę Ci jak ten będzie wychodził z karczmy.//
09-19-2009 07:06 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #183
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Zszedłem do sali głównej i poprosiłem karczmarza o ciepły posiłek. Czekając na jedzenie wypaliłem małą porcję ziela. Po tak mile zapoczątkowanym dniu czekałem na Gruta. Postanowiłem od razu ruszyć na targ gdy tylko chłopak się tu zjawi.
09-19-2009 07:17 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #184
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Po chwili otrzymałeś zamówiony posiłek, w trakcie jego jedzenia pojawił się w karczmie Grut. On także wyglądał na wypoczętego i pełnego sił, przywitał cię uśmiechem, szczerym, nie przebiegłym jak jego ojciec.
-Witam. Zjesz i idziemy na targ, czy załatwiasz coś jeszcze?
09-19-2009 07:22 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #185
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
- Nic mnie tu nie zatrzymuję więc zaraz ruszamy na targ. - dokończyłem niespiesznie posiłek i wraz z Grutem opuściłem karczmę by udać się na targ.
W pierwszej kolejności chciałem kupić prowiant, a następnie poszukać handlarza zielem, gdyż wciąż miałem w pamięci cudowny smak "Hausken Star". Później poszukać sprzedawcy materiałami u którego zamówiłem ubranie, gdyż przez późną porę zapewne i nawał wydarzeń zapomniałem zamówić skórzaną kamizelę. Na końcu poszukać stoiska z alchemicznymi specjałami.
09-19-2009 07:28 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #186
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Po krótkim czasie znaleźliście się na targowisku.

Dalej

Eldain:

Gdy się obudziłeś było już po świcie, godzinę, może dwie. Przez okno sączyło się poranne światło.
(This post was last modified: 10-05-2009 07:51 PM by Tifts.)
09-19-2009 07:38 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Yatou Offline
Dekan

Posts: 19
Joined: Sep 2009
Post: #187
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Yatou miała dziwne uczucie, że o czymś zapomniała. O czymś baaaardzo ważnym. Naprawdę ważnym. Ostatnio zdarzało się jej to coraz częściej - niczego nie mogła zapamiętać. No, w końcu pamięć to ona miała jak dziurawe sito.
Przymknęła oczy, starając się skupić na tym wrażeniu, które mówiło jej, że powinna coś teraz zrobić.
...
Naszyjnik!
Walnęła się otwartą dłonią w czoło.
- Oczywiście, ty głąbie... - Burknęła zła na siebie. Rozglądnęła się dookoła z rozpaczą. Gdzie ten koleś polazł...? Nie miała pojęcia kiedy wyszedł, ani kto ich widział. Miała marne szanse ukraść je w dzień, ale nie miała nic lepszego do roboty poza śledzeniem swojej przyszłej ofiary.
10-03-2009 07:39 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #188
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Nigdzie w zasięgu wzroku nie znalazłaś "celu", przypomniało ci się jednak, iż ten wychodził z karczmy... a przynajmniej tak ci się wydawało. Nie byłaś tego pewna.

Garet Jax

W karczmie nie było nikogo poza kilkoma mężczyznami zbyt pijanymi by wyjść o własnych siłach. Za szynkwasem wciąż stał jeszcze karczmarz.

//jesteście w zupełnie innym czasie, więc się nie widzicie ;p//
(This post was last modified: 10-11-2009 07:15 PM by Tifts.)
10-05-2009 08:44 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #189
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Podszedłem do baru streszczając się ze zmęczenia i głodu:
-Ciepły posiłek i piwo proszę...
Wyłożyłem daną sumę na kontuarze po czym z ulgą zjadłem strawę. Dopiwszy piwo poprosiłem karczmarza o pokój. Przyjąłem klucz płacąc i mówiąc, że wszystko opowiem, ale jutro. Powlokłem się do pokoju, a kiedy już w nim byłem, położyłem się spać.
10-11-2009 08:42 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #190
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Nazajutrz obudziłeś się w okolicy południa. Odeszło zmęczenie, twoje ciało miało się lepiej. Jedynie twój umysł był chwilę zamroczony, jednak także to uczucie znikło po chwili.

+25PŻ
10-11-2009 09:01 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #191
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Po wyspanej nocy wypoczęty i zrelaksowany zszedłem do baru. Rozejrzałem się po wnętrzu oraz po ewentualnych gościach. Zamówiłem śniadanie i usiadłem przy stoliku. Otrzymawszy posiłek zacząłem go jeść powoli, delektując się smakiem. Po zjedzeniu śniadania rozejrzałem się raz jeszcze po karczmie, po czym wyszedłem z karczmy ruszając na bazar.
10-11-2009 10:53 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #192
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gości było w karczmie wiele, ludzi, lotosów, mężczyzn i kobiet. Wszyscy oddawali się rozmowie lub piciu czy jedzeniu albo rozmyślaniom. Z tego tłumu w twoich oczach nie wyróżniał się nikt.

+3 PŻ

Dalej

Garet Jax

Karczma nie zmieniła się zbyt wiele od chwili w której ją opuściłeś. Swym wprawnym okiem oceniłeś, iż pojawiło się może 2 czy 3 nowych klientów, a lokal opuściła jedna osoba. Nikt ważny i nikt wart uwagi. Takim samym dla nich wydawałeś się ty - mogłeś w spokoju sprawdzić zawartość mieszka.
(This post was last modified: 10-12-2009 10:35 PM by Tifts.)
10-11-2009 11:11 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #193
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Schowałem sztylet za pas siadając przy pustym stoliku. Ruszyłbym w końcu na jakąś potężną wyprawę... -przebiegło mi przez myśli. Otworzyłem mieszek i sprawdziłem co jest w środku.
10-12-2009 10:38 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #194
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Ku twojemu zdumieniu w mieszku było tylko 97 sztuk złota. Mieszek ten nie był wypchany pieniędzmi - w nim było coś jeszcze. Ostrożnie wyjąłeś niewielką szkatułkę, zamkniętą na kluczyk. Kluczyka niestety nigdzie nie znalazłeś.
10-14-2009 01:45 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #195
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Podrapałem się po głowie. Tutejsi kupcy powinni posiadać na składzie komplet wytrychów... a ja kiedyś miałem styczność z zamkniętymi skrzyniami... Przesypałem pieniądze do mojej sakiewki, po czym schowałem skrzyneczkę do torby. Z westchnieniem wróciłem na targowisko.
10-14-2009 05:39 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply