Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #331
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Sillia:

Mężczyzna myślał przez chwilę nad odpowiedzią. W końcu odezwał się:
- Ta kobieta... powędrowała do Polverness, tyle wiem... - po tych słowach umilkł, nie był najwidoczniej zbyt rozmowny. Na jego twarzy malowało się skupienie, jakby starał się sobie coś przypomnieć, jednak za nic nie mógł tego zrobić.


Wesoła kompania:

Finea stwierdziła, że jeden dzień niewiele zmieni, toteż jej zdaniem powinniśmy zaczekać, gdyż dodatkowa szabla w drużynie się przyda. Kiedy usłyszała wypowiedź Ilsidy wyraźnie się zdenerwowała, choć próbowała to ukryć. Choć z twarzy mogliście wyczytać złość, mówiła spokojnie i powoli:
- Nie chłopaczku, nie tak to działa. Posłuchaj uważnie. Nie wiem, czy to do ciebie dotarło, ale nosisz gorset. Rozumiesz? Gorset, typowo kobiecą część garderoby. Nie tylko przyciągasz tym uwagę ale też psujesz reputację pozostałym. Nie wspominając o tym, że wyglądasz co najmniej podejrzanie. Jeśli lubisz nosić damskie ciuszki - to nie moja sprawa, ale wszystko o co proszę i myślę, że wyrażam opinię drużyny, to to, byś na czas tej jednej, jedynej wyprawy zmienił swoje wierzchnie odzienie. Czy to aż taki problem? Myślę także, że i chłopcy poczuliby się swobodniej, mając pewność, że... no wiesz... - tutaj w jej głosie słychać było zmieszanie. - ...nie są dla ciebie celem... w miłości.
11-23-2009 09:46 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #332
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-No, wiec postanowione. Na szczęście jestem tolerancyjny, wiec pewnie się dogadamy-zwracając się do Ilsidy z wyrazem zakłopotania- ... ty... a tak właściwe to jak się nazywasz? Jam jest Fenris były marynarz z odległego kraju, a pani to?
W miedzy czasie myślał o noclegu, widać ze Garet znał się z karczmarzem, wiec może wytargował by pokoje za darmo na potrzeby wyprawy lepiej by było, aby wszyscy byli wypoczęci.
11-23-2009 10:08 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #333
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Po słowach Finei zacząłem się wyraźnie śmiać. Gdy już się uspokoiłem oznajmiłem:
-Droga dziewczynko. To, że wychowałaś się wśród takich czasów, a nie innych to nie mój problem. W Hausken taki ubiór nie jest damski bo znam innych co noszą gorsety. U was przyjęło się, że to jest damskie dla mnie jest to świetny strój, a to co myślą ludzie i co ma do tego wasza reputacja to zupełnie mnie nie dotyka.- znów się zaśmiałem i dodałem -w miłości? ty to masz wyobraźnie. Jeżeli wam to wszystkim tak nie odpowiada załatwię sobie szatę, którą mogę ubierać gdy ludzie patrzą.- Po wypowiedzi wstałem z krzesła i zapytałem ogółu -No to jak czekamy do jutra? zdążę załatwić szatę.- Jeżeli chodzi o słowa Fenrisa zupełnie je zignorowałem.
(This post was last modified: 11-23-2009 10:15 PM by Ilsida.)
11-23-2009 10:13 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Sillia Offline
Lotos

Posts: 34
Joined: Nov 2009
Post: #334
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Gdy chciałam zacząć planowanie wyprawy do Polverness zorientowałam się, że nie wiem gdzie to jest, nigdy nie słyszałam o takim mieście. Nie wiedziałam co zrobię gdy tam dotrę, przecież nawet nie wiem kogo szukać a co najważniejsze nie wiem jak tam dotrę. Po krótkich rozmyśleniach zapytałam:
- Czy szedł ktoś z nią, bądź może zauważyłeś żeby ktoś ją śledził? - po wypowiedzeniu tego pytania cicho przełknęłam ślinę i miałam nadzieję, że informacja ta pomoże mi w poszukiwaniach. Po paru sekundach dodałam:
- Czy mogłabym Cię prosić abyś poprowadził mnie do tego miasta jeśli będzie to konieczne?
11-23-2009 10:48 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #335
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Lekko się uśmiechnąłem po krótkiej wymianie zdań. Potarłem w zamyśleniu podbródek.
-A rób co chcesz.
Przypomniało mi się po co chciałem wcześniej wyjść z karczmy, więc wstałem spokojnie.
-A, właśnie. To jest Fenris. To jest Finea. Ja też muszę na chwilkę was opuścić. Idę z tobą. -zwróciłem się do Ilsidy. Nie chodziło mi o wybranie mu w miarę gustownego odzienia jak na Midon, ale o zakup lepszego łuku i strzał.
11-24-2009 08:03 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #336
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Fenris coraz bardzie przyglądał się komicznej scenie z coraz większym uśmiechem.
Udaje ze go nie dotyka jednocześnie godzi się kupić. Dał za wygrana, co oznacza ze jest słaby. Znika myślami w odlegle krainy i do tego jest przygłuchy i niegrzeczny. Należy pewnie do tych Lotosów skoro wspomniał o Hausken słyszałem, ze to ich miasto. Az mi go żal, że zmarnuje złoto z powodu jakiejś głupiej sprzeczki.
Pomyślał
Widząc, że Garet się oddala zasalutował żartobliwie i zwrócił się do Finei.
-Jak stoimy z pokojami? Musze się gdzieś przespać, a nie mam na to kasy.
Fenris wydawał się zrelaksowany, przysunął jakieś krzesło i jak miał w zwyczaju zaczął poprawiać jakąś część ubrania.
11-24-2009 03:26 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #337
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Ilsida:

Podczas twojego "wywodu" Finea milczała, po nim nie powiedziała już także nic, jednak widziałeś, że twoje słowa nie wywołują na niej żadnego wrażenia. Cały czas się uśmiechała, a po usłyszeniu twoich "argumentów" uznała, że nie warto się dalej kłócić.

Sillia:

- Szła sama... - rzucił krótko. Zauważyłaś, że na jego czoło wystąpiły kropelki potu, a sam mężczyzna jest dziwnie spięty. - Sam się z tego miasta nie ruszam, ale możesz nająć kogoś, kto cię tam zaprowadzi za jakieś 50 sztuk złota. Możesz też podłączyć się do karawany, ale to będzie dużo droższe. - mówił powoli, spokojnie.

Fenris:

Finea spojrzała na ciebie nieco zaskoczona i skinęła głową na przywitanie. Na twoje pytanie odrzekła:
- Ja swój pokój mam, a jeżeli chcesz coś utargować rozmawiaj z Garetem, on jest przywódcą tej wyprawy to niech dba o swoich ludzi. - uśmiechnęła się porozumiewawczo.


//właśnie sprawiłeś, że Ilsida nic nie kupi i będzie dalej łaził w tym gorsecie ;]//

//chciałem Ci odpisać Garet, ale uznałem, że poczekasz na kuzyna ;]//
11-24-2009 07:13 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #338
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Po tym jak Finea nic się nie odezwała, a Garet powiedział, że mu jest obojętne co noszę to nagle wpadł mi pomysł do głowy:
-Chwila. Mam pytanie do każdego z was.- Powiedziałem energicznie zwracając się po kolei do każdego z towarzyszy -Garet, Przeszkadza Ci mój ubiór? Fenris, chcesz żebym zmienił go? Fineo nie możesz go ignorować?- Po tych pytaniach czekałem na każdą odpowiedź, gdyż w tej chwili każda wypowiedź była dla mnie dość ważna.
11-24-2009 08:13 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #339
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Prychnąłem. Chciał znać moje zdanie. Zdanie czyli częściowo uczucia. Eee... walić.
-Mam gdzieś jak wyglądasz i co nosisz. Ważne byś potrafił zrewanżować się innym istotom. Możesz chodzić nawet w różowych pończochach, a ja mam to gdzieś o ile nie będziesz na siłę krzyczał każdemu napotkanemu, że twój strój jest lepszy i w ogóle. Oczywiście też jeśli wolisz męskie spocone klaty bardziej niż damskie krągłości czy uda i lubisz napastować potencjalne obiekty swoich marzeń erotycznych, to z chęcią przywalę ci w mordę. Jednak zbyt długo siedziałem w Hausken, by mnie dziwił gorset na facecie. To jak? Idziesz na ten bazar?
11-24-2009 08:22 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #340
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Byl ciekawy co zrobi gdy odpowie ze mu sie nie podoba, czy porzuci swoje zdanie i kupi jakiegoś lacha. Niestety odezwała się leniwa i dobra strona Fenrisa:
-Mi, to tam wszystko jedno, lecz jeśli Finea czuje się urażona mogę pożyczyć ci mój mundur- mruknął Fenris po czym przypomniał sobie
-Garet dogadaj się potem, jakoś z karczmarzem w sprawie noclegu. Jestem pewny ze nie stać mnie na pokój.
11-24-2009 08:36 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Sillia Offline
Lotos

Posts: 34
Joined: Nov 2009
Post: #341
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Jakoś dziwnie się zachowuje, jakby nie mówił prawdy. Jakby nie kłamał to by się tak nie stresował, chociaż może ... nie na pewno nie. Na pewno mnie oszukuje. Przeprosiłam go na chwilkę i udałam się do miejsca w karczmie, gdzie nikt mnie nie zobaczy. Użyłam swej zdolności uszu kota mając nadzieję, że może mówi coś do siebie szeptem na ten temat.
11-24-2009 11:54 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #342
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Sillia:

Usłyszałaś wiele głosów, udało ci się jednak w końcu wyłowić ten, o który ci chodziło. Mężczyzna faktycznie mruczał do siebie pod nosem, co dzięki swojej umiejętności usłyszałaś głośno i wyraźnie.
- Oby żyła... Oby żyła... Bogowie mnie potępią. - jego głos był posępny.


Wesoła kompania:

Finea patrzyła z niedowierzaniem to na Gareta to na Fenrisa.
- Jak mogę to ignorować? - odpowiedziała Ilsidzie spokojnie. - Nie chodzi tu tylko o mnie. Nie rozumiesz, że choć taki ubiór może i ci się podoba, nie jest naturalny? Wyszedłeś już ze swojego sielankowego, kochającego Hausken i wkroczyłeś w świat rządzony przez ludzi. Tutaj gorset na mężczyźnie jest bardzo nienaturalny i nosząc go od samego początku zmieniasz to, jak postrzegają cię ludzie. Już tutaj na pewno zauważyłeś, że przyciągasz uwagę i to raczej w negatywnym sensie. Ludzie nie traktują cię poważnie. A co dopiero w ludzkiej stolicy, Titanium! Tam od razu zostałbyś wrzucony do lochu, albo jeszcze gorzej... Jeżeli w drodze na bagna spotkamy jakieś istoty rozumne... nie najlepiej sobie o nas pomyślą widząc chłopaka ubranego jak dziewczyna. A możemy potrzebować ich pomocy. Mój zmysł estetyczny może cię jeszcze przeboleć, ale negatywny wpływ na drużynę, z która przyszło mi się na jakiś czas złączyć oraz samą misję to coś, na co się nie zgadzam.
Kiedy skończyła swój długi wywód szukała zrozumienia w oczach pozostałych kompanów.
11-25-2009 04:52 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #343
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Przydusiłem w sobie śmiech. Finea czasem nie zdawała sobie sprawy, że to co mówi o Ilsidzie częściowo mnie dotyczy. Częściowo, bo ja nie chodzę w gorsecie...
-A żeby Hausken było takiej, jak mówisz. Rzeczywiście Ilsida nie chodzi ubrany tak, jak większość ludzi, ale to jego styl. Tak samo, jak towarzystwo lotosa nam może przeszkadzać, nasza obecność także stwarza możliwość nie uzyskania pomocy od innych. Na przykład ja: prości ludzi mogą się mnie obawiać, nie wspomóc z powodu... niektórych sytuacji w przeszłości. Fenris: cóż, strój pirata skutecznie odstraszałby, gdyby nie to, że jest młody. Ty: nieprzeciętna uroda zwraca uwagę i zbytnie zainteresowanie innych. Jednak mimo, że uważam, że każdy ma prawo do swojego stylu, proponuję zakup ciemnych płaszczów. Pewnie będziemy musieli się czasem przekradać w ciemnościach, a kolor czerwony jest widoczny z daleka. I,jeśli będziemy musieli kogoś do czegoś przekonać, będziemy musieli odrzucić na bok dumę. Takie jest moje zdanie.
Założyłem ręce na piersi oczekując dalszych odpowiedzi.
11-25-2009 06:10 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #344
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Finea patrzyła na Gareta ze zrozumieniem.
- Ciemne płaszcze! Oto czego nam trzeba. - widać było, iż kobieta cieszy się na myśl o rozwiązaniu, które powinno zadowolić wszystkich. - Przyszłość Ilsidy to jego sprawa, a ciemne płaszcze na podróż załatwiają sprawę niecodziennych ubrań.
11-25-2009 06:19 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fenris Offline
Człowiek

Posts: 55
Joined: Nov 2009
Post: #345
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
-Świetnie, kto stawia? - krzyknął Fenris pokazując mały mankament całego planu.
-I co z zapasami na drogę?
11-25-2009 06:27 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply