Post Reply 
Brama Zachodnia
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #61
RE: Brama Zachodnia
Karczmy nie było nigdzie w zasięgu wzroku, jednak potencjalnych informatorów miałeś aż za dużo. O tej późnej porze, mężczyźni i kobiety z całego miasta schodzili się do swych domostw, toteż mijały cię liczne grupy człekokształtnych. Okolica wydawała się spokojna, jednak ty wiedziałeś, co może kryć się w mrokach wąskich uliczek...
09-19-2009 04:25 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Eldain Offline
Człowiek

Posts: 9
Joined: Sep 2009
Post: #62
RE: Brama Zachodnia
czujnie rozglądając się zaczepiłem mężczyznę pytając: "Przepraszam, którędy dojde do karczmy?"
09-19-2009 04:30 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #63
RE: Brama Zachodnia
Zaczepiony mężczyzna dokładnie wytłumaczył ci drogę, trafiłeś najwidoczniej na stałego bywalca karczmy. Teraz wiedziałeś, że nie miałbyś już najmniejszych problemów z trafieniem na miejsce.
09-19-2009 04:32 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Eldain Offline
Człowiek

Posts: 9
Joined: Sep 2009
Post: #64
RE: Brama Zachodnia
Idę w kierunku karczmy, lecz czuje czyjś wzrok na swoich plecach. Sprawdzam ułożenie miecza i idę dalej przed siebie jak gdyby nigdy nic.
09-19-2009 04:35 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #65
RE: Brama Zachodnia
Doszedłeś do karczmy prawie równo ze zmierzchem.

Dalej

Garet Jax

Stanąłeś przed bramą, którą odźwierny właśnie zamykał na noc. Byłeś wygłodniały i zmęczony, nie miałeś prowiantu, twój bukłak był już pusty.
(This post was last modified: 10-11-2009 01:19 PM by Tifts.)
09-19-2009 05:20 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #66
RE: Brama Zachodnia
Zmęczony wsunąłem się przez bramę. Spojrzałem przepraszająco na odźwiernego i ruszyłem do karczmy.
10-11-2009 06:51 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #67
RE: Brama Zachodnia
Odźwierny machnął tylko ręka nie mówiąc nic. Opustoszałymi alejami miasta dotarłeś do karczmy.

Dalej

Ilsida

Miasto oferowało sieć uliczek, w których mogłeś odpocząć z dala od zgiełku, choć niekoniecznie z dala od niebezpieczeństw. Choć siano nigdzie w mieście nie leżało, zauważyłeś przy jednym z domów w głębi opustoszałej alejki stos drewnianych bali, na których mogłeś spocząć, bez stresu powodowanego spojrzeniami i wybuchami śmiechu, które towarzyszyły ci także poza karczmą. Niektórzy nawet wytykali cię palcami, śmiejąc się w głos.
(This post was last modified: 11-15-2009 06:28 PM by Tifts.)
10-11-2009 07:15 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #68
RE: Brama Zachodnia
Kiedyś spale to miasto i zobaczymy kto się będzie śmiał... Gdy ujrzałem uliczkę, w której miałem możliwość spokojnie przeżyć kilka chwil samotnie bez oporu udałem się w tamtym kierunku. Żebym miał pewność, że nikt mi nie zakuci spokoju użyłem swojej zdolności by słyszeć każdy szelest w pobliżu. Gdy szedłem w stronę bali powoli wyciągałem nieduży kawałek mięska i kolejną ćwiartkę chleba by je zaraz skonsumować.
11-15-2009 10:49 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #69
RE: Brama Zachodnia
Gdy tylko przemieniłeś swoje uszy spostrzegłeś, iż był to kiepski pomysł. W końcu nieopodal leżała główna droga prowadząca przez miasto. Hałas był nie do zniesienia. Połączone rozmowy dziesiątek przechadzających się istot były dla ciebie jak krzyk, wszystko zlało się ze sobą i tworzyło jeden wielki hałas.
11-16-2009 05:23 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #70
RE: Brama Zachodnia
Gdy moje uszy zmieniły się nagle chwyciłem się za nie jak tylko usłyszałem ten piekielny hałas. Wówczas przypomniało mi się dlaczego moim ulubionym miejscem do odpoczynku jest wolna od chaosu przyroda. Od razu bez myślenia usunąłem swoją zdolność. Gdy byłem już koło drewna usiadłem i zacząłem jeść wyciągnięty wcześniej posiłek. Po skończeniu planowałem spokojnie przejść się jeszcze po mieście ale tak żeby nie zwracać na siebie uwagi.
11-16-2009 09:47 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #71
RE: Brama Zachodnia
Przechadzałeś się po mieście wybierając uliczki możliwie najmniej zaludnione, dzięki czemu udało ci się pobyć chwilę w samotności, bez naśmiewających się spojrzeń i hałasu. Miasto wydawało ci się spokojne do czasu, aż nie skręciłeś w ciemną, ślepą uliczkę. Kiedy się odwróciłeś, stało przed tobą trzech rosłych chłopaków, którzy zbliżali się do ciebie powoli. Jeden z nich trzymał w ręku metalowy pręt, drugi miał krótki nóż.

+5PW
11-18-2009 06:53 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #72
RE: Brama Zachodnia
Dawno nie chodziłem po uliczkach miasta. Jednak można tu spotkać miejsca gdzie spacer zamienia się w odpoczynek. Po tych myślach wszedłem w uliczkę różniącą się od innych. Po kilku krokach coś mnie zmusiło do tego żeby się odwrócić. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to ucieczka, lecz po chwili przypomniałem sobie tych wszystkich ludzi naśmiewających się ze mnie. To była jedyna możliwość żeby wszystkie nerwy przelać na osobników, którzy coś najprawdopodobniej ode mnie chcieli. Widząc w ich dłoniach różne rzeczy, które mogą mi zagrażać, spuściłem głowę i wpatrywałem się ostrym wzrokiem w ziemię tak żebym widział kontem oka jak do mnie się zbliżają. Po chwili powiedziałem dość spokojnym lecz dość grubym tonem:
-Chcecie dostać moją sakwę? Czy może skręciliście nie w tą uliczkę?- Chodźcie do mnie... ja już się wami zajmę. Pożałujecie za tych wszystkich głupich ludzi. Zrobię to z przyjemnością. Nagle moje gałki oczne wyglądały jakby się paliły. Przygotowałem się do zaklęcia ognista ściana. Moim zamiarem było zrobienie ściany za nimi tak żeby nie mogli uciec. Jak się bawić to porządnie.
(This post was last modified: 11-18-2009 07:46 PM by Ilsida.)
11-18-2009 07:07 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #73
RE: Brama Zachodnia
Oprawcy nawet nie odpowiedzieli na twoje pytanie, uśmiechnęli się tylko złowrogo zbliżając się jeszcze bliżej. Byli to tylko młodzi chłopcy, którzy najwyraźniej zbłądzili na ścieżkach życia. Dwóch z nich zostało z tyłu, natomiast ten trzymający kawał żelastwa podszedł do ciebie szybko i się zamachnął. Jego nagły ruch zaskoczył cię, przez co nie mogłeś rzucić zaklęcia ściany ognia.
11-18-2009 11:37 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #74
RE: Brama Zachodnia
No dobra trzeba wam pozabierać te wasze bronie. Zrobiłem kilka kroków w tył tak żeby mieć dystans od osobnika, który wyskoczył jako pierwszy. Tym razem musiałem się skupić na jego dłoni. Wiedziałem, że musiałem zachować spokój dlatego też wszystkie moje ruchy były przemyślane. Wyciągnąłem rękę w stronę chłopca z zamiarem wyrwania mu tej rzeczy poprzez telekinezę. Po tej czynności chciałem unieść tego chłopca. Moim zamiarem nie było ich zabić lecz nastraszyć.
11-19-2009 08:36 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #75
RE: Brama Zachodnia
Na swoje szczęście miałeś odpowiednio dużo miejsca by wykonać manewr, po tym ruchu jednak za plecami czułeś już ścianę. Chłopak zamachnął się na ciebie żelastwem, jednak w pół ciosu pofrunęło w twoją stronę. Sprawnie je złapałeś, po czym chłopak uniósł się lekko w górę. Był przerażony i nieco oszołomiony. Reszta patrzyła w osłupieniu, wiedziałeś, że prawdopodobnie zaraz rzucą się do ucieczki, w tej chwili jednak paraliżowało ich zaskoczenie. Szybko opadałeś z sił.

-15PW
11-19-2009 07:00 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply