Post Reply 
Ścieżka przez las Bezimienny
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #16
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
Drzewa kołysały się dziwnie, choć nie czułeś wiatru. W lesie panował duży szum. Gałęzie zdawały się złowieszczo sięgać w stronę wozu. W okolicy nikogo oprócz was nie było. Woźnica rozglądał się z obawą, także dziewczyna była niespokojna. Gdy się odezwała, w jej głosie usłyszałeś lęk.
-Drzewa są niespokojne, gdzieś niedaleko ktoś planuje coś złego, za chwilę możemy paść ofiarami napaści. - po tych słowach zaczęła się rozglądać za zbójami. Jednak mężczyzna, jak się wydawało wpadł na coś, co pozwoliło mu ochłonąć. Zwykłym, spokojnym głosem odezwał się w twoim kierunku.
-Jesteś jakimś zbójem, co? Bandyta, który ukrywał się w Hausken? Dobrze myślę? Jeżeli planujesz coś niecnego musisz sam przed sobą przyznać, że tego nie zrobisz, musisz przysiąc na własne imię. Jeżeli nie, bierz swoje pieniądze i wysiadaj. - Wóz zatrzymał się, a dziewczyna spojrzała na ciebie zaskoczona. Oboje patrzyli wyczekująco to na ciebie, to na drzewa.
10-18-2009 05:38 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #17
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
Widząc niespokojny las też się zaniepokoiłem. Wiedziałem, że to nie może być przeze mnie, gdyż bardzo dużo czasu spędziłem w lesie bezimiennym bo to miejsce było moją szkołą przetrwania gdy uczyłem się u mojego mistrza Kidu i w tamtym czasie często miałem podobne myśli i nic podobnego się nie działo. Po chwili odpowiedziałem stanowczo:
-Nie, nie jestem zbójcą. I ja takich ludzi nie toleruje lecz jestem pewny, że to poruszenie nie jest moją winą. Ktoś inny ma coś w planach.- Nie wiedząc czemu pomyślałem o dziewczynie. Ona taka skromna, a może właśnie przez nią jest ten chaos? Ale nie wygląda jakby to była jej sprawka. Muszę być gotowy na wszystko. Po przemyśleniu siedziałem bardzo skupiony na tym co się działo wokół nas.
(This post was last modified: 10-18-2009 07:06 PM by Ilsida.)
10-18-2009 07:05 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #18
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
-Poczekamy więc... - powiedział woźnica, choć w jego głosie kryło się zwątpienie w twoje słowa. Las wciąż szumiał złowieszczo, ścieżka przed wami zdawała się z wolna kurczyć, tak samo działo się z tyłu wozu. Drzewa wydawały się być coraz bliżej wozu, a nikt was nie zaatakował. W końcu mężczyzna rzekł:
-Teraz mam pewność. Masz swoje pieniądze i wysiadaj. - to mówiąc oddał ci 50 sztuk złota. - Wysiadaj, i odejdź na pewną odległość, jeżeli las się nie uspokoi, wtedy przywołam cię uznając, iż to nie twoja wina.
10-18-2009 07:29 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Offline
Lotos

Posts: 107
Joined: Sep 2009
Post: #19
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
-Nie ufasz mi? Dobrze niech i tak się stanie.- Będąc dość pewny swoich myśli wziąłem swoje pieniądze i zrobiłem kilkanaście kroków w stronę Midon lecz bardzo ostrożne, gdyż wiedziałem, że to nie ja. Moje myśli się uspokoiły, więc las też powinien ucichnąć. Czekając co się stanie byłem gotowy do obrony mając podniesioną prawą rękę by przed czymś lub kimś uniknąć.
10-18-2009 07:36 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #20
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
Nikt cię nie zaatakował, a drzewa wokół ciebie wciąż szumiały, mimo że wiatru nie było. Kiedy się odwróciłeś nie zobaczyłeś między drzewami wozu, ale usłyszałeś powolny stukot końskich kopyt świadczący o tym, że droga po twoim odejściu stanęła przed wozem otworem. Mimo, że wydawało ci się, iż idziesz w stronę Midon wóz nie minął cię, choć odgłos się oddalał. Sam nie mogłeś odnaleźć właściwej ścieżki, nie ważne jak bardzo się starałeś. Znalazłeś się wewnątrz lasu, zdradliwego dla tych o niecnych zamiarach.

//nie "wiedziałem" tylko "bylem przekonany"//

Dalej

Hungrin

Po krótkim marszu mężczyzna towarzyszący ci w końcu się odezwał:
-Tak właściwie jestem Sunded, a Ty? Może opowiesz mi coś o sobie, bym wiedział komu towarzyszę?
(This post was last modified: 10-26-2009 05:02 PM by Tifts.)
10-18-2009 09:27 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Hungrin Offline
Bardzo martwy

Posts: 60
Joined: Sep 2009
Post: #21
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
- Hungrin... - Powiedział do niego. - Jeśli tak Cię to ciekawi to jestem, a raczej byłem łowcą smoków. - Dokończył po czym znowu zamilkł na krótką chwilę. - A Ty ? - Spytał. Wiedział, że nie powiedział zbyt wiele, ale nie mówił byle komu o sobie.
10-27-2009 02:24 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #22
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
-Ja jestem zwykłym podróżnikiem, łażę tak sobie od miasta do miasta i wykonuję różne zlecenia machając mieczem. Mam w tym całkiem niezłą wprawę, a na dodatek ty byłeś nie byle kim, bo łowcą smoków, dlatego napaść myślę nam nie straszna. Wiele smoków ubiłeś? Należałeś do jakiejś kompanii? Gdzie polowaliście? Strasznie interesująca robota... - odparł tamten.
10-27-2009 06:26 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Hungrin Offline
Bardzo martwy

Posts: 60
Joined: Sep 2009
Post: #23
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
Hungrin skrzywił się lekko. Nie lubł gadać. - Zabiłem z kilkanaście smoków. I jednego, dość okazałego... - Powiedział ocierając klatkę piersiową, jakby przypominając sobie ten ból. - Polowałem w kompanii, owszem... Ale nie mieliśmy żadnej nazwy. - Dodał. - Owszem, była interesująca.. Dopóki nie spotkałem Czarnej Śmierci... Tak nazywam czarnego smoka przez którego nasza grupa rozleciała się. Niektórzy zginęli. Niektórzy odeszli z "bractwa" - Skończył. Sam zdziwił się, jak dużo powiedział. Ten koleś dziwnie rozwiązywał mu język.
10-28-2009 03:58 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #24
RE: Ścieżka przez las Bezimienny
Mężczyzna był wdzięczny za odpowiedzi, wyczuł jednak, iż nadmiar pytań mógłby cię zirytować, toteż zamilkł. Po chwili las zaczął szumieć, dochodziły was różne trzaski, wśród zwierząt panował popłoch. Działo się to wszystko równocześnie i krótko. Twój towarzysz uznał to za zły omen, jednak szedł dalej. W końcu znaleźliście się poza granicą lasu.

Dalej
10-28-2009 05:44 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply