Post Reply 
Obrzeża
Author Message
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #106
RE: Obrzeża
Przez cały czas czuwałem czekając na poprawę stanu Fryca.
09-13-2009 08:18 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #107
RE: Obrzeża
Po zmianie opatrunku znów się położyłem, starając się nie myśleć o tym iż byłem nieprzydatny w tej walce.
09-13-2009 08:22 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #108
RE: Obrzeża
Minęły około cztery godziny. Morled obudził się wyspany, Garet wypoczął nieco mniej. Ilsida także mógł się już podnieść, jednak przychodziło mu to z trudem. Nastał świt.

Ilsida +20PW
Garet +5PW
Morled +30PW
09-13-2009 09:26 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #109
RE: Obrzeża
Widząc swoją kiepską sytuacja podnosząc się nagle mnie coś bardzo mocno zabolało. Nie dawałem rady wstać. Wiedząc, że to mój koniec wyjąłem magiczny pergamin by przeczytać co się w nim znajdowało.
(This post was last modified: 09-13-2009 11:36 PM by Ilsida Fryc.)
09-13-2009 11:33 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #110
RE: Obrzeża
Ku twemu niezmiernemu zdziwieniu pergamin okazał się być... pusty. Nie było na nim nawet jednej litery.
09-13-2009 11:49 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #111
RE: Obrzeża
Hmm może powinienem znać jakieś zaklęcie. I nikt mi go nie przekazał. Eh co za hołota jedna... Załamany wstałem i podszedłem powolni do wyjścia.
09-13-2009 11:57 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #112
RE: Obrzeża
Obudziwszy się przetarłem oczy i rozciągnąłem ciało. Po tej jakże przyjemnej dla mnie czynności zjadłem kolejna połówkę racji dziennej.
09-14-2009 12:32 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #113
RE: Obrzeża
Obudziłem się niewiele mając w pamięci tego co mi się śniło. Pamiętałem tylko, że jadłem wielkie ciastko w domu kowala, który był smokiem. Przeciągnąłem się, zjadłem resztę jednej racji, po czym zapytałem się:
-Ma ktoś wodę, albo umie wyczarować?
Kiedy zauważyłem Ilsidę słabo idącego w stronę wyjścia zapytałem:
-A dokąd to, panie Fryc?
(This post was last modified: 09-14-2009 04:07 PM by Garet Jax.)
09-14-2009 03:58 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Morled Offline
Lotos

Posts: 87
Joined: Sep 2009
Post: #114
RE: Obrzeża
- Ja mogę, tylko potrzebuje jakiegoś naczynia. - po tych słowach znów się przeciągnąłem
09-14-2009 04:19 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #115
RE: Obrzeża
-Muszę się przejść.- Nie chce żeby widzieli jak umieram. Wolę to przeżyć w samotności, jak przez te wszystkie lata. Wychodząc przez wyjście obróciłem głowę na moment i powiedziałem bardzo cicho tak żeby towarzysze nie słyszeli tych słów:
-Bywajcie przyjaciele. Może jeszcze się spotkamy gdzieś w zaświatach.- Gdy wyszedłem nagle intensywny ból mnie zamroczył. Przez chwile stałem w miejscu lekko pochylony wprzód. Gdy chwilowo ból przeszedłem zacząłem iść w stronę ruin.
09-14-2009 05:20 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #116
RE: Obrzeża
Pomyślałem chwilkę kiwając głową. Naczynie, naczynie... widziałem raz jak Ilsida miał bukłak... Może pożyczy? Wstałem mówiąc do Khaza:
-Też zaraz wrócę tylko pożyczę od Ilsidy bukłak...
09-14-2009 05:23 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #117
RE: Obrzeża
Ilsida nie krwawił, ani nie czuł bólu. Nie był w pełni sił jednak miał się dobrze, wsystko szło ku lepszemu. Garet bez trudu dogonił osłabionego lotosa.
09-14-2009 05:36 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #118
RE: Obrzeża
-Pożyczysz bukłaku na moment?
09-14-2009 05:38 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Ilsida Fryc Offline
Martwy trup

Posts: 103
Joined: Jul 2009
Post: #119
RE: Obrzeża
-Tak. - Wyjąłem prawie pełny bukłak. Podając mu powiedział:
-Chcesz to pij ja ostatnio mało coś piję.
(This post was last modified: 09-14-2009 06:42 PM by Ilsida Fryc.)
09-14-2009 06:42 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #120
RE: Obrzeża
-Nie martw się oddam.. -zapewniłem podejrzliwie patrząc na lotosa. Zmrużyłem oczy.
-Nie powinniśmy chodzić samotnie po ruinach... -rozejrzałem się. Zdało mi się, że Ilsida nie zważa na moje słowa. Pokręciłem głową. Znów przyszła ze zdwojoną siłą chęć wchłonięcia kotleta. Westchnąłem. Niedługo sobie zjesz tyle ile będziesz mógł... Wzruszyłem ramionami. Nie było sensu podtrzymywać tego monologu. Wróciłem do baszty, a widząc, że nikt nie chcę kontynuować misji wymknąłem się cicho. Wszystko miałem i tak przy sobie. Ruszyłem ostrożnie, a jednocześnie szybko w kierunku Titanium. Nie był to przypadkowy wybór. Musiałem dowiedzieć się kim byłem wcześniej. Oczywiście nie porzucę imienia Garet Jax. Ale ja muszę wiedzieć.
(This post was last modified: 09-15-2009 08:37 PM by Garet Jax.)
09-14-2009 06:52 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply