Dziewczyna miała długie nogi, jednak ze względu na rozłożystą, szeroką suknię dworską nie mogłeś ocenić jej ud. Talia zapewne była podkreślona gorsetem, wcięty dekolt ukazywał dwie, jędrne, średnich rozmiarów... Twoje oględziny przerwał jej krzyk.
-Zaraz będą tu straże! Któryś z nich na pewno powie, że widział tu jakiegoś demona... Chodź za mną! - Pobiegła w stronę wejścia do zamku. Wskazała ci bluszcz pnący się bardzo wysoko po ścianie, oraz okno mniej więcej na wysokości 5 metrów.
-Dasz radę się tam dostać? To moja prywatna komnata, tam będziemy mogli porozmawiać na spokojnie.