Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #342
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Sillia:

Usłyszałaś wiele głosów, udało ci się jednak w końcu wyłowić ten, o który ci chodziło. Mężczyzna faktycznie mruczał do siebie pod nosem, co dzięki swojej umiejętności usłyszałaś głośno i wyraźnie.
- Oby żyła... Oby żyła... Bogowie mnie potępią. - jego głos był posępny.


Wesoła kompania:

Finea patrzyła z niedowierzaniem to na Gareta to na Fenrisa.
- Jak mogę to ignorować? - odpowiedziała Ilsidzie spokojnie. - Nie chodzi tu tylko o mnie. Nie rozumiesz, że choć taki ubiór może i ci się podoba, nie jest naturalny? Wyszedłeś już ze swojego sielankowego, kochającego Hausken i wkroczyłeś w świat rządzony przez ludzi. Tutaj gorset na mężczyźnie jest bardzo nienaturalny i nosząc go od samego początku zmieniasz to, jak postrzegają cię ludzie. Już tutaj na pewno zauważyłeś, że przyciągasz uwagę i to raczej w negatywnym sensie. Ludzie nie traktują cię poważnie. A co dopiero w ludzkiej stolicy, Titanium! Tam od razu zostałbyś wrzucony do lochu, albo jeszcze gorzej... Jeżeli w drodze na bagna spotkamy jakieś istoty rozumne... nie najlepiej sobie o nas pomyślą widząc chłopaka ubranego jak dziewczyna. A możemy potrzebować ich pomocy. Mój zmysł estetyczny może cię jeszcze przeboleć, ale negatywny wpływ na drużynę, z która przyszło mi się na jakiś czas złączyć oraz samą misję to coś, na co się nie zgadzam.
Kiedy skończyła swój długi wywód szukała zrozumienia w oczach pozostałych kompanów.
11-25-2009 04:52 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply 


Messages In This Thread
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 11-25-2009 04:52 PM