Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Garet Jax Offline
Człowiek

Posts: 301
Joined: Sep 2009
Post: #219
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Wzdrygnąłem się. Tamto skrzydlate "coś" niedawno mi się śniło. Jednak we dwóch ledwo daliśmy radę.
-Pamiętam, że miejscowi nazywali to Avarielem... Mówili, że to jakiś lotos albo dekan. Jednak było za szybkie na dekana i zbyt dobrze władało mieczem na lotosa. Umiało przybierać do tego wygląd i umiejętności przeciwnika. Pamiętasz, jak spotkaliśmy to nad rzeką? Mieliśmy wielkie szczęście wtedy... W tamtym czasie byłeś ode mnie lepszy w walce. Jednak kiedy zranił cię w bok i wrzucił do rzeki, zostałem sam. Nie dawał mi szansy do ataku, a ty ledwo wyszedłeś na drugi brzeg... Co dziwne gdy zranił mnie w ramię i zakląłem, ten przestał na chwilę atakować i zasłonił uszy rękoma. Wtedy udało mi się go przebić...
(This post was last modified: 10-23-2009 03:17 PM by Garet Jax.)
10-23-2009 03:08 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply 


Messages In This Thread
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Garet Jax - 10-23-2009 03:08 PM