Post Reply 
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #165
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem"
Do pomieszczenia wszedł zdyszany Grut. Usiadł przy stoliku Marvila.
-Już się uspokoiłeś? - zapytał nieco bezczelnie. - Jeżeli tak, to może w końcu mnie posłuchasz. Twój ojciec umarł. Potrafisz to sobie wyobrazić? Nie wiem jakie miałeś relacje z ojcem, ja swojego kochałem. A więc on umarł. Odszedł z domu ze starym wrogiem i kilkoma nieznajomymi i umarł. Ot tak, gdzieś w lesie. Fajnie, co? A potem, nagle, dowiadujesz się, że oddał życie nie tylko w słusznej sprawie, ale też na sposób, jaki mu się zawsze marzył. W walce ze smokiem! Która na dodatek zapewne dzięki jego poświęceniu zakończyła się powodzeniem... Rozumiesz, co chcę przez to powiedzieć, prawda? - mówił cicho, nie wzbudzając tak jak wcześniej zainteresowania, Yatou nie słyszała, o czym rozmawiali mężczyźni. Grut dodał jeszcze:
-Z zadań możemy wybrać się na groźną bestię z moczar, jednak nie szlibyśmy sami. Chyba, że wolisz niezwykłego rekina, buszującego w słodkiej wodzie, którego trzeba szukać po całej długości Revillo, pilnowanie dzieciaków, zdobywanie obiadu dla którejśtam rodziny albo, nieco ciekawsze, polowanie na dekana, który ponoć zabija każdego, kto zjawi się na wyspie na jeziorze Przejrzystym. - to mówił obojętnie, sam dbał tylko o to, żeby iść gdziekolwiek.
09-17-2009 07:39 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply 


Messages In This Thread
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-17-2009 07:39 PM