|
Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Printable Version +- Latus (http://tifts.webd.pl/forum) +-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11) +--- Forum: Midon (/forumdisplay.php?fid=15) +--- Thread: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" (/showthread.php?tid=36) |
RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-12-2009 02:47 PM Na informację o tym, że twoich towarzyszów spotkała podobna historia co jego, Laruis zainteresował się. -Zaciekawiłeś mnie tym bardziej, gdy poznam twych towarzyszy pomyślę na poważnie o tym, czy warto iść z wami. Teraz jednak, jedzmy, nie mam w zwyczaju rozmawiać w trakcie posiłku. - W tej chwili podeszła do was kelnerka stawiając dwa smakowicie wyglądające steki z ziemniakami i odeszła zabrawszy po 6 sztuk złota od każdego z was. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-12-2009 02:58 PM Zatem jadłem posiłek w milczeniu, oddając się jednocześnie rozmyślaniu. To jeśli Laruis do nas dołączy będzie nas czworo. Czy to wystarczy by pokonać smoka? Chyba będziemy musieli jeszcze kogoś znaleźć, ale zobaczymy co powiedzą Berar i Daled. Swoją drogą ciekawe cóż to za tajemniczą sprawą się zajmują? Może jutro się dowiem. Gdy już zjedliśmy posiłek odezwałem się do wojownika: - Moi towarzysze dopiero jutro mają się tu zjawić więc proponuję przenocować tutaj, a jutro o wszystkim porozmawiamy. A może znasz jakieś tańsze miejsce na nocleg? RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-12-2009 03:05 PM -Właśnie miałem pytać, kiedyż to zjawią się twoi towarzysze. - Laruis uśmiechnął się. - Najtańszy nocleg to nocleg pod gołym niebem, innego nie znam, a noce są niestety zimne. Dlatego jesteśmy uzależnieni od naszego dobrego karczmarza. - Laruis wstał i szepnął wspomnianemu kilka słów, których nie dosłyszałeś. Po tym odwrócił się i krzyknął do ciebie tak, że wszyscy zgromadzeni słyszeli: -Ale nie martw się! Dziś nocleg tutaj kosztuje jedynie 20 sztuk złota! Na twarzy Laruisa malował się szczery uśmiech, karczmarz jednak był załamany. -To do jutra. - rzucił człowiek i odszedł do swojego pokoju zostawiwszy na ladzie swoje 20 sztuk złota. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-12-2009 03:11 PM Uśmiechnąłem się szczerze do Laruisa i zostawiwszy podobnie jak on 20 sztuk złota na ladzie ruszyłem do swego pokoju. Gdy już wreszcie położyłem się do łózka, ziewnąłem przeraźliwie. Męczący ten dzień był , zobaczmy czy uda mi się choć trochę przespać... RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-12-2009 06:05 PM Spałeś godzinę, może dwie, po czym obudziłeś się jak zwykle zlany potem i wcale nie wypoczęty. Za oknem panowała ciemność. Miasto spało. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-12-2009 10:29 PM Usiadłem roztrzęsiony na łóżku. Znów krzyki i wrzaski tego chłopca. Dlaczego to zrobiłem, dlaczego? - rozmyślałem zasmucony. Wspomnienia powróciły tak wyraźnie jakbym jeszcze raz to przeżywał. Mordowaliśmy wszystkich za to co nam zrobili, za nasze rodziny i naszych przyjaciół. A wszędzie towarzyszyły nam płomienie. Moje płomienie. I ten chłopiec. Bezbronny i tak bardzo niewinny. Dlaczego nie mógł umrzeć od razu? Tak długo cierpiał, a wszystko przeze mnie. I ten krzyk tak bardzo przepełniony bólem... Nie, nie myśl o tym. Otrząśnij się! - nakazałem sobie - To już przeszłość i tylko koszmarny sen, uspokój się. Powoli zrobiłem parę głębszych wdechów i starałem się skierować moje myśli w jakimś innym kierunku. Podszedłem do misy z wodą i przemyłem twarz. Pomogło. Położyłem się z powrotem i zacząłem rozmyślać o nowo poznanych kompanach i naszej wyprawie na smoka. Czekałem aż przyjdzie świt i uwolni mnie od mych koszmarów. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-12-2009 11:08 PM Długo czekałeś na słońce. Byłeś niewyspany, co chwilę ziewałeś. Twoje rozmyślania przerwał Laruis, gdy bez pardonu otworzył na oścież twoje drzwi. -Wsta... - urwał, zobaczywszy, iż nie śpisz. - O, no to będzie prościej. Nie lubię długo spać więc od godziny siedzę na dole. Znudziło mi się już moje własne towarzystwo więc przylazłem po ciebie. Zwlecz się z łóżka i chodź, przyszły przed chwilą jakieś dwa chuchra, może to twoi znajomi. - Odsunął się od progu i oparł o ścianę obok drzwi. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-12-2009 11:24 PM Wstałem niespiesznie z łóżka i zebrałem swoje rzeczy. - Jak widzisz też nie lubię długo spać - odparłem mężczyźnie. Dokładniej to nie potrafię długo spać, ale co to za różnica. Przetarłem moje zmęczone oczy i ruszyłem do głównej sali. - To chodźmy zobaczyć czy to oni. - powiedziałem do Laruisa nie spoglądając na niego. Szedłem powoli, zamyślony i ze smutnym wyrazem twarzy. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-12-2009 11:48 PM Gdy zeszliście na dół zobaczyłeś przy stole znajomych lotosów. Postawili ci śniadanie. -Wyspany? - zapytał Berar. - Kim jest twój towarzysz? Laruis milczał. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-13-2009 12:01 AM - To są właśnie moi towarzysze Berar i Daled - zwróciłem się do wojownika. - A ten potężny mężczyzna to Laruis, człowiek którego poszukujemy. - zwróciłem się już do lotosów. - Ale nie jest jeszcze przekonany co do naszej wyprawy. A czy się wyspałem? Cóż, tak jak zawsze. Czyli marnie dodałem w myślach. Usiadłem obok przyjaciół i zabrałem się za podany mi posiłek. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-13-2009 12:15 AM Przedstawiony Laruis skłonił lekko głowę. -Poszukujemy wojownika i smoka, mniemam, że tym pierwszym nie jesteś. - rzekł Daled. -Jeżeli poszukujesz łowcy smoków - otom jest. Jednak jeżeli naprawdę chcecie pokonać smoka, potrzebujemy co najmniej dwóch doskonałych łuczników, dwóch magów i z dobrą taktyką wojownik wystarczy jeden. Waszego łucznika, Orzełka już poznałem. W was wojowników nie widzę, łuków też nie macie, więc pewnie magia. Dobra chociaż? Lotosi wyjaśnili Laruisowi swoje magie lodu. -Lód dynamiczny się przyda, ten stacjonarny niby jak ma nam pomóc? Przy odrobinie ryzyka przydasz się. Ale łucznik musi być jeszcze jeden. A na śniadanko też się załapię? - skończył Laruis. Lotosi wyglądali na zmieszanych, patrzyli na ciebie podejrzliwie, jednak nic nie powiedzieli. Postawili wojownikowi śniadanie. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-13-2009 12:30 AM - Panowie nie patrzcie tak na mnie, szukaliście wojownika i o to jest. Widziałem go w walce i wiem że potrafi posługiwać się swoim mieczem z niezwykłą gracją. Ponadto ma doświadczenie w walce ze smokami. Znaleźliście kogoś innego kto by wam bardziej odpowiadał? - rzuciłem w stronę lotosów. - Bo ja nie. - Plan Laruisa mi się podoba, znajdźmy jeszcze jednego łucznika, a potem możemy wyruszać na poszukiwanie smoka. - zwróciłem się do kompanów. - Czy może znasz kogoś kto by się do tego nadawał? - zapytałem mężczyznę. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-13-2009 12:40 AM -Wolałbym nie znać... - tajemniczo odpowiedział Laruis. - Jeśli jednak sami nikogo nie znajdziecie, mogę porozmawiać ze starym Johnem... Lotosi nie znali tutaj zbyt wielu istot, żadna z nich nie trudniła się łucznictwem. Wszyscy patrzeli wyczekująco na ciebie. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Marvil - 09-13-2009 12:45 AM - A kimże jest ten stary John, skoro wolałbyś go nie znać? - rzekłem. - Obawiam się, że jednak nie mamy wyboru, gdyż też nikogo nie znam tu w okolicy. RE: Karczma "Pod Srebrnołuskim Wężem" - Tifts - 09-13-2009 01:04 AM -Konkurencja... - rzucił pod nosem Laruis. - Pójdę po niego, niech Orzełek pójdzie ze mną, magik1 i magik2 - wy na nas poczekajcie. - Zwrócił się do waszej trójki po czym ruszył ku wyjściu. Lotosi spojrzeli po sobie, a potem na ciebie z lekkim wyrzutem. |