Post Reply 
Celsus
Author Message
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #1
Celsus
Celsus jest dużo niższy od Altusa, mimo to jest drugim szczytem w Latusie pod względem wysokości. Wznosi się na 3335m n.p.m. i w przeciwieństwie do wyższego brata jest niezwykle trudny do zdobycia. Choć szczyt jest płaski i szeroki, sama góra jest niezwykle stroma. Wspinaczka na Celsusa wymaga nieprzeciętnych umiejętności i wytrzymałości, przez co niewielu dotąd dotrwało do końca. Być może także z tego powodu mówi się, iż właśnie tutaj najłatwiej spotkać smoka, które upodobały sobie ów płaski szczyt stromej góry.
(This post was last modified: 06-28-2009 12:35 AM by Tifts.)
06-27-2009 11:01 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #2
RE: Celsus
Marvil

Nagle pojawiliście się na płaskim, kamiennym bloku.
-Celsus! - krzyknął niezmiernie zdumiony Laruis. - Co tu się dzieje, na Bogów?!
Lotosa-zabójcę ujrzeliście za swoimi plecami. Jednak zamiast biec w waszym kierunku, biegł w stronę klifu, z którego zeskoczył. Zaskoczenie odebrało wszystkim mowę, nawet John stał przez chwilę zamroczony.
(This post was last modified: 10-05-2009 08:07 PM by Tifts.)
09-14-2009 12:05 AM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #3
RE: Celsus
Podobnie jak reszta w pierwszej chwili zaskoczenie mnie zamurowało. Postarałem się otrząsnąć. Przemieniłem swoje oczy by lepiej wszystko widzieć, jak i wyciągnąłem strzałę by być przygotowany do ewentualnej walki.
Brawo, rozumiem, że to część twojego planu, o wszechwiedzący. - warknąłem w myślach i spojrzałem z wściekłością na Johna.
- Właśnie, może ktoś nam wytłumaczy co tu się dzieje?! - wciąż zły rzuciłem pytanie do wszystkich.
W między czasie rozejrzałem się niepewnie po szczycie góry. Jeśli nic konkretnego nie zauważyłem podchodzę do klifu z którego zeskoczył tajemniczy lotos.
(This post was last modified: 09-14-2009 04:07 PM by Marvil.)
09-14-2009 08:37 AM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #4
RE: Celsus
"Nie mogę tego powiedzieć głośno, ale odczytałem jego myśli." - zaczął szybko John, a w jego głosie usłyszałeś przerażenie - uczucie jak mogłoby się wydawać tak obce rosłemu człowiekowi. "Ten lotos to szaleniec, ma jakiś pakt ze smokiem. Przeniósł nas tutaj, byśmy stali się obiadem..." W tym momencie usłyszałeś głos Laruisa:
-Coś poszło bardzo źle. - Mówił bez wyrazu, jakby przerażony. Wtedy ty także spojrzałeś tam, gdzie reszta. W oddali widać było szybko przybliżający się punkt, rosnący z każdą sekundą.
-Smok... - wysapał zaskoczony Daled, który wciąż nie rozumiał sytuacji, tak samo jak Berar zresztą. Laruis szybko zaadaptował się do sytuacji:
-Biegiem! - wykrzyczał. - Jeśli wam życie miłe - schrońcie się pod czymś! - Po tych słowach razem z dwoma lotosami ukrył się pod płaskim kamieniem leżącym na dwóch innych, John zauważywszy półkę skalną nieco poniżej szczytu szybko dostał się na nią i zniknął w zagłębieniu w górze. Dla ciebie, nigdzie nie było już miejsca.
"Improwizuj!" - usłyszałeś, John jednak nie mówił tego z przekąsem, był poważny i nieco przestraszony, wyraźnie jednak ochłonął.
09-14-2009 04:40 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #5
RE: Celsus
Widząc jak moi towarzysze zdołali się ukryć przerażenie zaczęło mnie ogarniać. Jednak widząc wszędzie różne kamienie wpadł mi do głowy pewien pomysł. Podbiegłem do najodpowiedniejszego miejsca i przykucnąłem. Zacząłem tworzyć dookoła siebie iluzję skały. Chciałem sprawić by pasowała do otoczenia i niczym się nie wyróżniała.
Serce mi tłukło jak oszalałe, a widząc zbliżającego się smoka, przerażenie ogarniało mnie coraz bardziej. Bogowie niech się uda. Niech się nabierze. Z niecierpliwością i strachem oczekiwałem na dalszy bieg wydarzeń.
09-14-2009 06:12 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #6
RE: Celsus
Strach i determinacja wyjątkowo wzmocniły twoją magię. Lotosi wręcz wydali z siebie krótki okrzyk zdumienia widząc jak znikasz, a w twoje miejsce pojawia się skała. Smok wylądował na samym krańcu płaskiego szczytu, spory kawałek od was. Widziałeś go dokładnie - był ogromny, stojąc na czterech, masywnych łapach zakończonych pazurami długości krótkiego miecza rozglądał się dokoła. Złożył ogromne skrzydła i machał potężnym ogonem na prawo i lewo. Jego łuski były koloru szmaragdu. Węszył. Mimo, że nie mógł cię zobaczyć, zwęszył twój zapach. Odchylił głowę do tyłu tak, że przez chwilę jego szyja przypominała literę "S". Szybkim ruchem do przodu wypuścił z pyska dużą kulę ognia, lecącą w stronę kamieni, za którymi się ukryłeś, jak podejrzewał smok. W twoją stronę. Wiedziałeś już, że to koniec. Nagle jednak, przed twoimi oczami wyrosła ściana lodu, przesłaniając ci świat. Była większa nawet od smoka, szeroka na cały szczyt. Grubość wynosiła co najmniej metr. Odgrodziła cię od bestii, kula ognia rozbiła się o lód, wchodząc jednak tak głęboko w jego powierzchnię, iż do twojej zagłady brakowało kilku centymetrów. Za sobą ujrzałeś Berara trzymającego coś w wyciągniętej ręce.
-No to po asie... - powiedział uśmiechając się krzywo.
09-14-2009 06:49 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #7
RE: Celsus
Było blisko. pomyślałem. Od razu przestałem podtrzymywać czar.
- Dziękuje ci. - powiedziałem do Berara, zaś do reszty krzyknąłem - Wychodźcie z ukrycia, teraz możemy tylko walczyć albo uciekać. Bardziej odpowiada mi walka, a wam? To lepiej przygotujmy się do naszego planu.
- Czy ta bariera długo tu będzie? - zapytałem Berara.
09-14-2009 07:49 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #8
RE: Celsus
-Tak długo, aż smok jej nie rozwali. - rzekł Berar, a kilka sekund później ściana lodu została roztrzaskana w drobny mak przez zielonego smoka. Wszyscy wyszli z ukrycia, jednak Laruis powiedział:
-Plan wziął w łeb! Wszystko polegało na tym, że to bydlę nas nie widzi! Teraz musicie pokazać na co was stać. Orzełek oczy! - krzyknął na koniec po czym pobiegł z głośnym okrzykiem prosto na smoka. Gdy był już blisko zaczął manewrować, by uniknąć jego ataków. Nad twoim uchem świsnęła strzała wbijając się płytko pod łuski bestii. Ta nawet tego nie poczuła. Od tyłu uwagę smoka starało się odwrócić stado lodowych jastrzębi. Drugi z lotosów rzucił się naprzód trzymając w rękach lancę zrobioną z lodu.


-5PW
09-14-2009 08:03 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #9
RE: Celsus
Stanąłem w lekkim rozkroku na wprost smoka, trzymając ręce przed moją piersią zacząłem wykonywać błyskawiczne i skomplikowane gesty dłońmi, pomiędzy którymi pojawił się mały trójkąt czystego, gęstego ognia. Trójkąt zaczął wirować z nadzwyczajną prędkością. Gdy wyprostowałem ręce magiczny obiekt pomknął z oszałamiającą prędkością prosto w oko smoka.
09-14-2009 08:17 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #10
RE: Celsus
Smok zdążył tylko nieznacznie poruszyć łeb, to jednak wystarczyło, byś jedynie trochę osmolił mu łuski. Usłyszałeś w swojej głowie wściekły głos: "Dostałeś to zadanie, byś marnował strzały, a nie siły! Mamy już magów!". John zasypywał smoka strzałami, skupiał się jednak na szybkości, nie na precyzji, dlatego wiele strzał zwyczajnie odbijało się od łusek. Lodowy klucz ptaków przyniósł tylko jeden skutek, jednak dość duży - ogon smoka zajęty był roztrzaskiwaniem fruwających w tę i nazad stworzeń. Laruis w parze z lotosem cięli smoka przede wszystkim po łapach, jednak ten drugi z trudem omijał ciosy bestii. Kilka razy został drapnięty, nie były to jednak poważne rany. Głowa smoka była zwrócona na ciebie, znów przygotowywał kulę ognia...

-20PW
(This post was last modified: 09-14-2009 08:26 PM by Tifts.)
09-14-2009 08:25 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #11
RE: Celsus
Chwyciłem błyskawicznie łuk i wymierzyłem strzałę dokładnie w oko smoka, póki był zajęty szykowaniem kuli ognia. Po wystrzeleniu zacząłem się wycofywać, szukając miejsca za którym mógłbym się schować.
09-14-2009 08:30 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #12
RE: Celsus
Trafiłeś dokładnie na moment, w którym smok rzucał łbem do przodu. Strzała minęła oko o milimetry. Przed kulą ognia udało ci się skryć za pobliskim kamieniem, poparzyłeś sobie jednak nieco ramię. "Szybkie bydlę..." - usłyszałeś w głowie, choć nie miałeś pewności, czy John zamierzał to do ciebie powiedzieć, czy też wyrwało mu się, zapomniawszy, iż "siedzi" w twojej głowie. Smok na chwilę skierował pysk w stronę atakujących go wręcz.

-5PŻ
(This post was last modified: 09-14-2009 08:37 PM by Tifts.)
09-14-2009 08:37 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #13
RE: Celsus
Wychyliłem się z ukrycia i zacząłem wymierzać precyzyjne strzały prosto w oczy piekielnej bestii. Starałem się to robić dokładnie, ale jednocześnie tak szybko jak to było tylko możliwe.
Giń bydlaku.. tylko o tym byłem w stanie pomyśleć.
09-14-2009 08:42 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Tifts Offline
Administrator/Lotos

Posts: 973
Joined: Mar 2009
Post: #14
RE: Celsus
Dopiero twoja czwarta strzała trafiła w oko smoka. Niestety, wypadki nie potoczyły się po myśli Laruisa. Ten, wykorzystując odpowiedni moment już miał pchnąć miecz prosto w serce bestii, gdy zauważył szerokie machnięcie smoczej łapy, na której drodze stał Berar. Laruis w ułamku sekundy puścił miecz i rzucił się biegiem na lotosa odpychając go, sam jednak został przebity przez smocze pazury. Jeden wystawał mu z klatki piersiowej, dwa z brzucha. Przeleciał w powietrzu kilka metrów, po czym padł na ziemię zakrwawiony. Umarł praktycznie od razu. Smok, wpadłszy w szał zamiast miotać kule ognia ział długimi językami żywiołu na oślep. Przed jednym z ataków ty oraz Daled zdołaliście schować się za skałami. John miał mniej szczęścia. Widząc, że nie uniknie ognia bez emocji miotał strzały, jedna za drugą, w pysk zwierzęcia. Smok przestał ziać ogniem, gdy oberwał w podniebienie, po Johnie zostały tylko płonące, zwęglone zwłoki. Zrobiło ci się niedobrze, świat zawirował na chwilę niebezpiecznie. Słyszałeś jedynie głośny ryk smoka.
09-14-2009 09:26 PM
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Marvil Offline
MG/Lotos

Posts: 152
Joined: Sep 2009
Post: #15
RE: Celsus
Próbowałem się trochę uspokoić po tym co się właśnie wydarzyło.
- Robi się coraz mniej ciekawie - rzekłem do Daleda. - Nie macie czasem jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Bardzo by się coś przydało.
Nie poddam się. Dorwę tego drania. pomyślałem.
Wstałem z wściekłością i furią. Postanowiłem spróbować jeszcze raz mojego magicznego ataku, tym razem wkładając w czar większość moich sił. Wyczarowany ogień wirował z niebywałą szybkością. Niech przebije Ci serce. pomyślałem, wkładając w czar całą złość.
- Giń!! - wykrzyknąłem na końcu i puściłem pocisk prosto w serce smoka.

// Zemdlałem?? //
(This post was last modified: 09-14-2009 09:49 PM by Marvil.)
09-14-2009 09:49 PM
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply