Imię: Victor Vincent(ViVi)
Nazwisko: Burnt
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21 lat
Rasa: Lotos
Zwierzę: Kot
Zdolność:
Kocie oko - oczy ViViego stają się "kocie", źrenice zwężają się w wąskie szparki, tęczówki przybierają ciepłą, złotą barwę. Dzięki temu nie tylko doskonale widzi w ciemnościach ale i jest w stanie dostrzec wiele drobnych szczegółów naraz.
Profesja: Złodziej bielizny trudniący się również podwędzaniem wartościowych dóbr z których sprzedaży się utrzymuje.
Magia:
Twardziel - Kości ViViego stają się znacznie twardsze i cięższe niż kości przeciętnego lotosa czy człowieka, dając mu solidną podstawę, podczas gdy jego zda-się-stalowa skóra chroni go przed ranami ciętymi a także zapewnia dobrą obronę przed atakami obuchowymi. Jedynie ataki kłute są w pełni skuteczne, stanowiąc słaby punkt w jego obronie. Aktywacja zaklęcia jest sprzężona z jego emocjami(najmocniej z lękiem i gniewem). Zaklęcie trwa zależnie od jego stanu zdrowia i wyczerpania.
(Opcjonalnie, za zgodą administracji, zaklęcie działa również w zwierzęcej formie jako iż nie wymaga żadnej gestykulacji czy inkantacji)
Wiara: Mani, choć zna dobrze Sibunę, słyszał o Ogniu, Tulbie i Złym
Charakter:
Victor jest pogodną i niezwykle towarzyską osobą. Choć uwielbia kobiety to i z facetami doskonale się dogaduje, nie podrywa dziewczyn kumplom, ba, nawet pomoże im jakąś zarwać, chętnie pożyczy grosza, z przyjemnością wypije coś mocniejszego...Nie przejmuje się tym kim jest, z rozsądku jednak korzystając często ze swych zdolności lingwistycznych by wtopić się w tłum. Pomimo swoich dziwactw jest powszechnie lubiany i ceniony przez przedstawicieli wszystkich ras, posiada bowiem własną opinię o każdej z nich.
Zalety:
*Potrafi otworzyć każdy zamek, kłódkę, rozbroić pułapkę.
*Ma iście koci węch.
*Lingwista posługujący się językami trzech ras oraz wspólnym.
*Geniusz potrafiący przejść przez ogród pełen suchych liści nie powodując najmniejszego szmeru.
*Kocia gracja drzemiąca w nim pozwala mu poruszać się z niezwykłą gracją jak i dokonywać akrobatycznych bądź trudnych dla zwykłej istoty manewrów(jak bieg po wąskiej kłodzie w czasie nocnej ulewy).
*Wiedza o smokach, wyniesiona z długich opowieści Zgrzyta.
/\
(Dodatkowo, zależnie od zgody administracji, uwarunkowane historią postaci)
Wady:
*Zwiększony ciężar do 236kg (Twardziel)
*Akwafobia - lęk przed utonięciem (Twardziel)
*Problemy przy poruszaniu się po kruchych, starych powierzchniach (Twardziel)
*Przemożna niechęć do większego wysiłku jeżeli nie jest nagrodzone jedzeniem, kobiecą bielizną bądź dozą pieszczot z rąk ślicznej niewiasty.
*Psy darzą go swoistą niechęcią, dopóki pozostaje w ludzkiej skórze nie zadzierają jednak z nim otwarcie, ograniczając się do pomrukiwania(nieprzychylnego).
Wygląd: Wysoki, 179cm wzrostu, smukły, wysportowany, blady. 76kg wagi, efekt ciężkiej pracy.
Ubiór: Czarnymi bandaże owinięte wokół nadgarstków, dodatkowy bandaż zawinięty wokół głowy zasłaniając oczy (kiedy poszukuje bielizny, wyostrzając zmysł węchu). Narzuca na grzbiet długi czarny skórzany płaszcz zapinany srebrną klamrą z wyrytym krzyżem w okręgu, umiejscowioną na wysokości brzucha. Brak koszuli. Rękawy płaszcza zostały odcięte i przymocowane do ramion żelazno-skórzanymi zapięciami. Do tego ViVi nosi czarne spodnie z szerszymi nogawkami i tradycyjne, drewniane sandały i czarne tabi, spodnie sa utrzymywane grubym czarnym paskiem ze srebrną klamrą imitującą demoniczną czaszkę.
+
Kiedy już odkryję swoją zwierzęcą postać będę zmieniał się w szarego, pręgowanego kocura o złotych ślepiach, przeciętnej wielkości i postury.
Znaki szczególne:
*Niekontrolowana miłość do ryb(spożywania ich).
*Problem z koncentracją w pobliżu leżącego kłębka wełny.
*Potężne pragnienie wąchania kobiecej bielizny(Najlepiej jeszcze ciepłej).
*Słabość do kociej miętki.
*Słabość do wycierania twarzy o kant łóżek, materaców itp.
*Słabość do kobiet(Przemożna chęć wtulania twarzy w ich piersi czy przytulania się do nich, proporcjonalna do stopnia atrakcyjności niewiasty).
*Przemożna niechęć względem psów przejawiająca się mimowolnym kopnięciem czy trzepnięciem przez łeb.
*Zwyczaj gadania do kotów i głaskania ich, bez względu na sytuację i otoczenie.
*Traktuje wszelkie ptaki jako pożywienie, dotyczy również tych ozdobnych pokroju kanarków, papug i innego kolorowego ptactwa.
*Ma zwyczaj załatwiania potrzeb fizjonomicznych po uprzednim zdjęciu spodni.
*Ma zwyczaj załatwiania potrzeb fizjonomicznych gdzie popadnie, w sensie kiedy mu się zachce.
*Ma okropny zwyczaj spania w sypialniach niekoniecznie świadomych o jego obecności niewiast.
Ekwipunek: Skórzany plecak z dwoma kościanymi rzemieniami służącymi do zamykania go i ładna, czarna sakiewka na pieniądze.
Historia:
ViVi urodził się w Midon, tak przynajmniej sądzi, znaleziono go bowiem o brzasku na rynku, samotnego siedmiolatka siedzącego pod pręgierzem. Tym, który go znalazł był Zgrzyt Brian Bright, szanowany łowca smoków. Mężczyzna uważając iż nic się nie dzieje przypadkowo zabrał sierotę do siebie i wychował jak tylko potrafił. Jego żona zmarła dawno temu, a jedynym, co po sobie pozostawiła była córka, Talia. Chłopcu nadano dwa imiona, Victor, jako przyszłemu zwycięzcy, oraz Vincent, po ojcu Zgrzyta. Od małego dzieciak wykazywał się nieustraszoną a także lekkomyślną naturą, niecodziennie połączoną z sennym i wolnym trybem życia. Chłopak nigdy nie był traktowany jako członek rodziny, syn łowcy czy brat dla jego córki, Zgrzyt wykorzystywał go jako obrożę dla Talii, lojalnego strażnika cnoty dziewczyny jak i jej bezpieczeństwa. ViVi, gdyż tak na niego mówiła Talia, posiadał niezwykłą zdolność zasypiania wszędzie i o każdej porze. Ku zgrozie i zgorszeniu starego Zgrzyta i uciesze Talii. Chłopak nie zdawał sobie sprawy z tego iż jest lotosem, pewnej nocy, kiedy przebudził się męczony bliżej nie pamiętanym przez siebie koszmarem, ze zdumieniem stwierdził iż widzi wszystko bez problemu, pomimo środka nocy. Nie rozumiał co to znaczy i nie dbał o to, wykorzystując nabytą "umiejętność" do nocnych eskapad. W czasie jednej z nich wyzwolił również śpiące w jego krwi zaklęcie, przeżywając upadek z dachu wysokiego budynku. Chłopak uczęszczał z Talią do szkoły gdzie z zainteresowaniem poznał wspólną mowę. Wykazał również zdolności lingwistyczne i bez problemu opanował język ludzi. Poznał również, w tajemnicy przed innymi, język dekanów, przekazany mu przez nauczyciela samego będącym przedstawicielem owej rasy, Victor odkrył tajemnicę nauczyciela szwędając się w nocy po szkole bez większego celu. Nakrył go czytającego książkę pomimo absolutnej dla ludzi ciemności, sam Victor wtedy używał nieświadomie własnej zdolności. Talia, dwa lata starsza od Victora, od małego była niezwykle kontaktowa, preferowała zabawy wymagające dotyku i interakcji(takie jak berek, zapasy czy kryj się), w okresie dojrzewania nie zmieniło się u niej nic w tej materii, co z czasem, kiedy i ViVi podrósł zaczęło przysparzać problemów i krępacji, chłopca, dziewczyna bowiem była równie swobodna i elastyczna mentalnie co wąż. Z biegiem lat nawiązała szczególną więź z Victorem, kiedy chcieli rozmawiać o czymś prywatnym używali przekształconego przez siebie dekańskiego(którego Victor ją nauczył). Stary Zgrzyt nie zauważył, bądź zignorował w swoim błyskotliwym planie jeden istotny szczegół, różnicę płci młodych. Emocje które gromadziły i przekształcały się w ciągu mijanych wiosen, podparte burzliwością okresu dojrzewania skończyły się płonącą energią namiętnością i swego rodzaju miłością. Fakt iż Zgrzyt często przebywał poza domem na wyprawach, święcie przekonany o swej nieomylności był zaś katalizatorem wszystkiego. Młodzi zaczęli spędzać ze sobą więcej czasu, nie tylko za dnia. To wtedy nabrał swoich dziwactw, rozpieszczany przez Talię. Trwało to długie cztery lata kończąc się wraz ze śmiercią Zgrzyta, stratowanego przez wpół oślepionego smoka, po której określili jasno stosunek między sobą jako "swobodną przyjaźń" i rozstali się, w zgodzie jak i szczerości, Talia kontynuując rodową tradycję polowań na smoki, Victor zaś wędrując po świecie. W czasie swoich podróży spotkał wielu ludzi, kilku dekanów oraz grupkę lotosów którzy rozpoznawszy w nim bratnią duszę wyjaśnili mu kim jest i nauczyli języka lotosów. Zidentyfikował również swoją naturę i drugą postać jako kocią, nie posiadł jednakże jeszcze zdolności pełnej przemiany. Nie przejawia również chęci kontynuowania jakiejkolwiek nauki w kierunku czarodziejstwa.
Inne: Jego motto to "Czasem, żeby dalej pójść trzeba usiąść", ulubiona kobieca bielizna - biała i koronkowa, wymarzony typ kobiety - zielonooka czarnulka, ukochany napój - piwo, uwielbiana potrawa - pieczona ryba, życiowy cel to przespać noc w łóżku królowej/słynnej morderczyni/potężnej czarodziejki/bohaterki - osiągnięte skreślić.
Statystyki:
-Siła: 10
-Zręczność: 10
-Inteligencja: 8
-Szczęście: 7
(This post was last modified: 09-07-2009 01:10 PM by ViVi.)