Latus
Droga przez wzgórza - Printable Version

+- Latus (http://tifts.webd.pl/forum)
+-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Forum: Główny Szlak (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Thread: Droga przez wzgórza (/showthread.php?tid=65)

Pages: 1 2 3 4


Droga przez wzgórza - Tifts - 07-25-2009 08:56 PM

Ten odcinek szlaku biegnie od Midon po skraj lasu okalającego Hausken. Droga ta jest jednak niezwykle kręta, gdyż prowadzi przez teren pokryty niezliczoną ilością wzgórz. Jako że szlak znajduje się głównie w dolinach bardzo łatwo znaleźć ukrycie poza gościńcem, równocześnie mając widok na drogę. Tym samym przygotowanie zasadzki na niczego nieświadomych podróżnych nie należy do wyzwań zbyt trudnych.


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-03-2009 07:08 PM

Ilsida

Karawana przyspieszyła, wiedziałeś jednak, że ze względu na mnogość zakrętów nie można popędzać koni. Wciąż byłeś trochę głodny, wiedziałeś jednak, że przez pewien czas nie musiałeś się posilać, czułeś, iż towarzysze myślą tak samo. Ludzie, których mogłeś zobaczyć ze swojego wozu orzeźwili się wychodząc z lasu, na twarzach lotosów malował się natomiast pewien zawód. Twoją uwagę zwrócił ten sam co wcześniej człowiek, który mimo wyjścia z lasu wciąż był niespokojny i rozglądał się na boki nerwowo ściskając lejce.


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-04-2009 08:00 PM

Wyjeżdżając z lasu odwróciłem się i pomyślałem Żegnaj Hausken, miej mnie w opiece Argo. I głęboko westchnąłem. Po chwili znów spojrzałem na osobę dziwnie się zachowującą... Pomału wręcz zaczął mnie irytować fakt, że on się tak boi. W końcu nie wytrzymałem i odezwałem się do niego:
-Hej, ty. Czemu się tak rozglądasz? Ktoś Cie śledzi? A może coś przeskrobałeś?-


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-04-2009 08:22 PM

Człowiek zamiast odpowiedzieć, wyjął swój miecz i przebił nim klatkę piersiową Tibu, który runął martwy na ziemię. Z okolicznych wzgórz spadł na was deszcz strzał, a galopujący bandyci szybko was dopadli zabijając kilku zaskoczonych ludzi. Reszta podjęła walkę, kilku uciekło. Przeciwnicy wielokrotnie przewyższali was liczebnie, jednak jeszcze nikt nie dopadł waszego wozu. Twoi towarzysze wyskoczyli z wozu i rozpierzchli się we wszystkie strony.


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-04-2009 10:21 PM

-Co do jasnej czapeczki tu się dzieje?- Zaskoczony całą sytuacją na początku nie wiedziałem co robić, gdyż to wszystko tak nagle się stało, lecz widząc co robią towarzysze i jak inni ludzie padają jak muchy zeskoczyłem szybko z wozu i popędziłem w stronę gdzie pobiegł jeden ze znajomych, z którym wcześniej jadłem posiłek. Wiedziałem, że gdy stanę oko w oko z bandytą to jedyną moją obroną będzie magia lecz gdy to będzie grupka nie poradzę sobie. Biegiem!!!


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-05-2009 06:13 PM

Lotos, za którym podążałeś padł na ziemię przebity krótkim mieczem. Jego zabójca jeszcze cię nie zauważył, ty natomiast znalazłeś lukę w szeregach bandytów, przez którą mogłeś spróbować ucieczki.


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-05-2009 09:41 PM

Widząc jak towarzysz pada na ziemię, a jego zabójca jeszcze nie spojrzał się w moim kierunku postanowiłem szybko znaleźć inne wyjście z tej beznadziejnej sytuacji. A gdybym tak prześlizgnął się koło tych parszywców.Uznałem, że to będzie najlepsze wyjście,więc bez wahania rzuciłem się w tamtą stronę. Zdając sobie sprawę z tego, że mogę oberwać jakąś strzałą podjąłem się próby zrobienia ściany z korzeni tak żeby zasłoniła mnie od wroga.


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-06-2009 12:55 AM

Korzenie wyrosły z ziemi tworząc swego rodzaju tarczę odcinającą cię od większości wrogów będących przy karawanie. Na twoje szczęście nikt ze stojących wyżej łuczników albo nie przejął się jednym uciekinierem, albo w ciebie po prostu nie trafił. Udało ci się uciec za szeregi wroga. Po długim biegu nie było już żadnej istoty w zasięgu twojego wzroku. Wciąż widziałeś natomiast szlak - uciekałeś mniej więcej w stronę Midon. Czułeś się bardzo zmęczony, nie mogłeś dalej biec. Karawana miała wody pod dostatkiem, teraz jednak chciało ci się pić i jeść.

-30PW


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-06-2009 10:10 AM

Żyje... Ale przydałoby się odpocząć... Myśl gdzie w takim miejscu można gdzieś się ukryć. Gdy niebezpieczeństwo minęło idąc zmęczony wolnym krokiem w stronę przeciwną do karawan rozglądałem się po okolicy za jakimś miejscem gdzie jednocześnie można było się ukryć i odpocząć. Od czasu do czasu spoglądałem również na niebo.


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-06-2009 11:15 AM

Przez jakiś czas szedłeś pagórkami wzdłuż szlaku, jednak w końcu zakręt przeciął ci drogę. Nie znalazłeś żadnego miejsca na odpoczynek, ale ku twojej uldze słońce chyliło się ku zachodowi. Ostatecznie i w ciemności, mógłbyś odpocząć przez chwilę między dwoma wzgórzami, nieopodal drogi.


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-06-2009 12:12 PM

Słońce zachodzi to dobry znak, rozejrzę się po okolicy i odpocznę, a potem zobaczymy co los przyniesie. Widząc szansę na jakikolwiek odpoczynek postanowiłem porozglądać się czy nikt mnie nie śledzi i czy nie zagraża mi niebezpieczeństwo by potem usiąść między pagórkami. Ciekawe czy natrafię na zwierzątko, bo chętnie bym sobie pogadał.


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-06-2009 12:27 PM

Dookoła nie było żadnej żywej istoty - czy to człowieka, lotosa czy zwierzęcia. Ku twemu zmartwieniu nie zobaczyłeś też nigdzie wody. Wiedziałeś, że jeśli po odpoczynku nie dojdziesz szybko do miasta, lub przynajmniej nie spotkasz kogoś kto odda ci część swych zapasów padniesz z odwodnienia. Miałeś jeszcze dzień, może dwa myśląc optymistycznie. Zaburczało ci w brzuchu.


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-06-2009 02:05 PM

Wiedziałem, że ten człowiek coś knuł. Gdybym go spotkał kazałbym mu skoczyć do ognia. Wściekły, a zarazem głodny wziąłem ćwiartkę chlebka i 1 pasek mięsa i zacząłem spożywać. A mogłem tego uniknąć... uratować towarzyszy.


RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 09-06-2009 02:41 PM

W spokoju dokończyłeś posiłek, w międzyczasie słońce zaszło zupełnie. Łuna księżyca oświetlała blado wzgórza dookoła, jednak twoja "kryjówka" znajdowała się w całkowitej ciemności. Niebo było zachmurzone, księżyc raz po raz znikał, gwiazd nie widziałeś w ogóle.

+5PW


RE: Droga przez wzgórza - Ilsida Fryc - 09-06-2009 04:32 PM

Będąc lekko najedzony, lecz dalej zmęczony postanowiłem zdrzemnąć się w tym miejscu. Miałem nadzieje, że o tej porze nikt nie powinien mi go przerwać. Jest tu cicho i ciemno co dawało mi szanse na sen w innych okolicznościach mogłoby być to ciężkie. Planowałem, że wstanę jeszcze przed wschodem słońca.