Latus
Lidar - Printable Version

+- Latus (http://tifts.webd.pl/forum)
+-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Forum: Las Lidar (/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Thread: Lidar (/showthread.php?tid=45)

Pages: 1 2 3 4 5 6


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 08:00 PM

Kobieta za nic miała twe słowa, ona nawet nieszczególnie cię słuchała. Zobaczywszy, że jej nie gonisz, poczuła się pewniej. Podniosła z ziemi miecz i ruszyła z wolna w twoim kierunku.


RE: Lidar - Vergil - 11-27-2009 08:02 PM

- Zmuszasz mnie do tego... - Powiedział smutnym głosem i wyciągnął strasznie powoli miecz z pochwy na plecach. - Ja bym wolał tego uniknąć, ale jeśli tego właśnie pragniesz... - Powiedział po czym przyjął pozycję w której mógł zrobić nagły wypad.


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 08:08 PM

Kobieta rzuciła się na ciebie zaślepiona furią. Jej ataki były chaotyczne i słabe, broniłeś się z łatwością. Wiedziałeś, że dużo lepiej strzela niż walczy mieczem, a teraz jest niezwykle zdesperowana.


RE: Lidar - Vergil - 11-27-2009 08:09 PM

- Żegnaj... - Szepnął po czym wykonał mordercze cięcie ( jedną ręką ) w prawy bok kobiety. Lewą natomiast wyciągnął sztylet mając zamiar wbić go w lewy bok. Pierwszy atak ma być zmyłką.


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 08:12 PM

Kobieta obroniła cięcie na prawy bok, zresztą sam jej na to pozwoliłeś. Twój sztylet utknął w jej lewym boku. Padła na ziemię charcząc i plując krwią, wciąż żywa. Wypuściła z ręki broń, trzymając się za ranę. Nie mówiła nic.


RE: Lidar - Vergil - 11-27-2009 08:16 PM

Vergil przyglądał się jej nie wyrażającym uczuć wzrokiem. - Mówiłem... - Powiedział po czym sięgnął i wyciągnął sztylet z jej boku. Potem wziął ją lekko z ziemi i położył obok. Oderwał połowę swojego płaszcza i obwinął go dookoła talii kobiety. - To powinno zatamować krwawienie. - Powiedział klęcząc nad nią. Chciał jej udowodnić, że Dekani też potrafią być "ludzcy".


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 08:34 PM

Kobieta krzyknęła z bólu, kiedy wyciągnąłeś swój sztylet z jej ciała i zemdlała. Kiedy ją opatrywałeś spostrzegłeś, że zwyczajnie spała.


RE: Lidar - Vergil - 11-27-2009 08:36 PM

Popatrzył na nią. - Jestem na nią, chcąc nie chcąc skazany. - Powiedział. - No... Chyba raczej chcąc. - Powiedział po czym wziął ją delikatnie na ręce i przygotował się do zawrócenia ( do Titanium ). Strażnicy na pewno go nie zapamiętali a tam znajdzie uzdrowiciela. W razie czego może zełgać że on i ta kobieta zostali zaatakowani przez bandytów w lesie.


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 09:50 PM

Kiedy ochłonąłeś po walce, dotarł do ciebie jeden, malutki szczególik - nie masz pojęcia, którędy do Titanium. Idąc w złą stronę, tylko pogarszałbyś swoją sytuację, gdyż istniała możliwość, iż pójdziesz głębiej w las.


RE: Lidar - Vergil - 11-27-2009 09:52 PM

- Cholera... - Powiedział. - No trudno... Muszę jakoś wydostać się z lasu. Szturchnął lekko dziewczynę którą niósł na rękach. Miał nadzieję że tamta się obudzi. Chyba zna drogę do jakiegoś miasta.


RE: Lidar - Tifts - 11-27-2009 10:00 PM

Kobieta obudziła się wraz z jękiem powodowanym bólem. Spojrzała na ciebie spode łba, z mniejszą jednak wrogością niż wcześniej, gdyż zauważyła opatrunki.


RE: Lidar - Vergil - 11-28-2009 08:28 AM

- Wiesz jak stąd się wydostać ? - Spytał. Starał się być miły, a wbicie w bok kobiety sztyletu, spowodowało nagłą niechęć do dalszej podróży. - Hmm ? Wiesz jak wyjść z tego lasu ? - Ponowił pytanie wpatrując się w nią.


RE: Lidar - Tifts - 11-28-2009 12:53 PM

Kobieta milczała długą chwilę, najwyraźniej rozmyślała. Zamknęła oczy i przez chwilę myślałeś, że znów zasnęła. W końcu jednak, odezwała się cicho:
- Wiem... - Po kolejnej chwili milczenia dodała:
- Zostawialiśmy sobie ślady...



RE: Lidar - Vergil - 11-28-2009 12:55 PM

Vergil uśmiechnął się. - W jakiej postaci są te ślady i dokąd prowadzą ? - Spytał. Widział że kobiecie najwyraźniej mówienie w tej chwili sprawia trudność, ale musiał wiedzieć jak się stąd wydostać.


RE: Lidar - Tifts - 11-28-2009 01:25 PM

- Czerwone skrawki materiału. - wycedziła przez zęby. Najwyraźniej była zła na siebie, że ci pomaga. Kiedy się rozejrzałeś ujrzałeś niedaleko czerwony skrawek materiału.