|
Obrzeża - Printable Version +- Latus (http://tifts.webd.pl/forum) +-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11) +--- Forum: Ruiny Dawnej Fortecy (/forumdisplay.php?fid=21) +--- Thread: Obrzeża (/showthread.php?tid=68) |
RE: Obrzeża - Morled - 09-12-2009 10:10 PM Położyłem miecz ostrożnie przy miejscu naszego spoczynku. Następnie podszedłem do Ilsida i zapytałem - Więc idziemy? RE: Obrzeża - Ilsida Fryc - 09-12-2009 10:14 PM -Nie wiem czy to prawda ale i tak jest nam potrzebne to drewno. Khaz musimy być bardzo ostrożni. Garet będziesz nas pilnował jeżeli coś usłyszysz bądź zobaczysz, że biegniemy w stronę wejścia miej gotowy miecz do użycia. Zgoda?- Zacząłem czuć lekką adrenalinę. RE: Obrzeża - Garet Jax - 09-12-2009 10:17 PM Ach te uroki ruin... -Dobra, dobra. Ja zawsze jestem gotowy. A więc jak? Miecze, nie słowa, więc idźmy już. RE: Obrzeża - Morled - 09-12-2009 10:34 PM - Zawsze jestem ostrożny - gdy to rzekłem wyszedłem z baszty mając baczność na to co się dzieje wokół mnie. Czekałem aż Ilsida dojdzie do mnie by ruszyć po jakże nam teraz potrzebne drewno. RE: Obrzeża - Garet Jax - 09-12-2009 10:42 PM Ruszyłem za Khazem z bronią w pogotowiu. Nie myśląc o wyjęciu pochodni rozglądałem się. Tylko by mnie wystawiła na widok. RE: Obrzeża - Ilsida Fryc - 09-12-2009 10:42 PM Wyszedłem z baszty tuż za Khazem tak że byłem dwa kroki od niego. Rozglądając się uważnie szepnąłem do towarzysza: -Jak najmniej szumu. RE: Obrzeża - Morled - 09-12-2009 10:46 PM Kiwnąłem głową w potwierdzeniu na słowa Ilsida. Zacząłem iść najciszej jak tylko potrafiłem, do drewna które było już kilka kroków od nas. RE: Obrzeża - Garet Jax - 09-12-2009 10:48 PM Nagle się rozmarzyłem. Marzyłem o wielkim kotlecie i plackach ziemniaczanych w sosie. Otrząsnąłem się idąc dalej czujnie za Khazem. RE: Obrzeża - Tifts - 09-12-2009 11:02 PM Nagle pojawiło się trzech ludzi. Jeden z nich stanął w wejściu do baszty, dwóch zachodziło was od boków. Mieli podejrzane uśmiechy, jednak nie mieli broni. RE: Obrzeża - Garet Jax - 09-12-2009 11:03 PM Albo dekani albo zboczeńcy... Rozejrzałem się po terenie, na którym byliśmy. RE: Obrzeża - Ilsida Fryc - 09-12-2009 11:07 PM Widząc nieznajomych pierwsze co mi przyszło do głowy to Dekani. Oj może być nie ciekawie. -Uwaga mamy towarzystwo. Jak dobrze widzę to dwie istoty od boku.- Trzymając się Khaza wyjąłem swój medalion. Byłem w pełni gotowy by użyć mocy i wykorzystać jednego z nich przeciwko reszcie. RE: Obrzeża - Tifts - 09-12-2009 11:10 PM Poza wami i trzema istotami dookoła nie było żywej duszy. -Złoto. Macie złoto? - zapytał ten zagradzający wam drogę do baszty. Wszyscy trzej powoli podchodzili coraz bliżej was. RE: Obrzeża - Garet Jax - 09-12-2009 11:15 PM -Chcesz moje złoto? MOJE ZŁOTO? A nie lepiej kogoś napaść na trakcie? Przecież ja przyszedłem tu PO złoto, a nie ZE złotem... -gadką zacząłem rozpraszać ich uwagę. Jeśli dobrze pójdzie robaki będą miały obiad. Rzuciłem się błyskawicznie na tego po lewej krzycząc: -Ilsida, prawa! RE: Obrzeża - Ilsida Fryc - 09-12-2009 11:23 PM -Ja biorę tego z prawej, a ty bierz tego z tyłu.- Powiedziałem do Khaza i zrobiłem kilka kroków tak żeby nieznajomy był w zasięgu mojej magii, a gdy tylko się znalazł kilka metrów ode mnie to spojrzałem mu prosto w oczy i zdjąłem medalion z szyi co się bardzo rzadko zdarza i wyciągnąłem go przed siebie mówiąc tak żeby on słyszał: -Spójrz prosto w medalion. Tam jest przestrzeń, którą ja władam. Od tego momentu będziesz mi służył, a jak usłyszysz klaśnięcie wrócisz do swojej dawnej osoby. RE: Obrzeża - Morled - 09-12-2009 11:32 PM - Dobra - Będzie ciekawie. Stanąłem tak by mieć dobry widok na tego gościa co zastawił wejście do baszty. Pościłem kamienny grot gdy byłem na czystej pozycji do strzału. |