|
Droga przez wzgórza - Printable Version +- Latus (http://tifts.webd.pl/forum) +-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11) +--- Forum: Główny Szlak (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Thread: Droga przez wzgórza (/showthread.php?tid=65) |
RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-26-2009 01:16 PM Wyciągnąłem 20 sztuk złota i podałem znajomemu po czym wszedłem do wozu, w którym przebywali już wcześniej poznane istoty i widząc uśmiech na twarzy dziewczyny też się uśmiechnąłem. Gdy już się prawidłowo usadowiłem na pojeździe zapytałem: -A wy podróżujecie tylko do Midon czy gdzieś dalej?- Po tych słowach starałem się znaleźć miejsce żeby się położyć. I wszyscy są zadowoleni, to lubię. Mam nadzieje, że w Midon znajdę kogoś kto będzie potrzebował pomocy w podróży i do tego będzie dobrze płacił. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-26-2009 05:08 PM Na twoje pytanie, woźnica odpowiedział: -Zatrzymujemy się w Midon, a gdzie wyruszę dalej jeszcze nie wiem. Być może do Titanium, być może z powrotem do Hausken. Zależy od towarów, które dostanę. - Na wozie było dość miejsca byś się położył, ponieważ w jego wnętrzu jechałeś sam. -A ty? Masz jakieś plany? - zapytała kobieta. Hungrin Po godzinie podróży, z jedną przerwą na posiłek, stało się coś bardzo zaskakującego. Ni stąd ni zowąd towarzyszący ci mężczyzna wyciągnął miecz i rzucił się na ciebie. Nim zdążyłeś zareagować, ten wbił długie ostrze w... powietrze za twoimi plecami. Gdy się obróciłeś ujrzałeś padającego na ziemię bandytę ze sztyletem w ręku. -Uważaj! - rzucił kompan po czym odwrócił się do ciebie plecami. Z okolicznych pagórków zbiegała już cała grupa rozbójników. RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-28-2009 06:25 PM Położyłem się i gdy kobieta zadała mi pytanie zacząłem się sam zastanawiać jakie mam plany. Hmm... to jest dobre pytanie. Ale może ta kobieta pomoże mi na nie odpowiedzieć. Nie wygląda jakby jechała tylko to Midon. Po chwili namysłu odpowiedziałem zwięźle: -Sam nie wiem, będę starał się znaleźć pracę ale już nie statyczną.- Po tych słowach rozejrzałem się po krajobrazie. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-28-2009 06:47 PM Woźnica na te słowa zaśmiał się ciepło. -To najmij się do karawany! Albo zostań kupcem! Możesz mieć nawet własny wóz jak ja! - kiedy przestał się śmiać dodał jeszcze: -Ale nie, dla takich młodzieńców jak ty to pewnie nudna robota. Jeżeli zamierzasz podróżować w poszukiwaniu przygód, jakąś na pewno znajdziesz w Midon, dobrze robisz, że tam jedziesz. Kobieta milczała. RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-29-2009 04:24 PM Spojrzałem na niego i uśmiechnąłem się mówiąc przy tym: -Widzę, że jest pan mądry. Takich ludzi szanuje.- Zwracając się do kobiety. -A pani gdzie podąża? Do domu?- Po tych słowach stukając palcami o drewno znów zacząłem patrzeć w krajobraz.Ciekawe czy jeszcze coś się wydarzy podczas tej podróży. Oczywiście same pozytywy. Zaśmiałem się sam do siebie. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-29-2009 05:20 PM Kobieta odparła: - Chce odwiedzić rodzinę w Midon, co będę robiła potem, jeszcze nie wiem. Może zostanę tam na stałe, może nie... - zamyśliła się. Mężczyzna odwrócił się i zlustrował cię od stóp do głów, po czym się uśmiechnął. - Na twoim miejscu chłopcze, zmieniłbym ubiór. Nie wiem, co wy nosicie w tym Hausken, jednak kobiecy gorset na mężczyźnie nie spotka się z aprobatą wśród mieszkańców Midon... - tym razem starał się mówić normalnie, nie wyśmiewać, a radzić, gdyż nie był pewien, czy nie jest to jakaś nowa moda rodem z Hausken. RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-29-2009 06:47 PM hej hej czy on mi czasem nie wytyka to w co się ubieram? Lepiej zmienię temat bo nie chce być niespokojny. Powiedziałem: -Ten ubiór dostałem od mojego mistrza. Znaczy on dla mnie więcej niż większość innych moich rzeczy. Ale koniec o tym co mam na sobie. Niech pan mi powie czy zna kogoś w Midon kto mógłby poszukiwać do wypraw kogoś takiego jak ja? A może jakaś wskazówka dotycząca gdzie mogę znaleźć takiego pracodawcę?- Po wypowiedzi zrobiłem kilka głębszych wydechów żeby uspokoić myśli. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-29-2009 08:35 PM - Ja poważnie mówię, nosząc ewidentnie kobiecą część garderoby nie będziesz brany na poważnie. - dodał jeszcze mężczyzna, choć nie drążył tematu dalej, skoro nie chciałeś o tym rozmawiać. - Zbyt długo nie było mnie w Midon, by odpowiedzieć na twe pytanie... Ale jeżeli interesuje cię po prostu wyprawa, przygoda, zajrzyj do karczmy. Jedna rada - nie przyjmuj zleceń od karczmarza, to oszust, który poda ci treść ogłoszenia, jakie można znaleźć przed budynkiem Rady i to za wynagrodzenie znacznie niższe. W gruncie rzeczy człowiek poczciwy, ale w taki właśnie sposób dorabia sobie na świeżo upieczonych podróżnikach. RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-29-2009 11:12 PM Jeszcze słowo, a mu zrobię... eh, nieważne. To tylko pachołek. Przez moment poczułem się niedoceniony. Jakby to co on powiedział i wcześniejsza sytuacja w lesie miała mnie przydusić. Po chwili przemyślenia odparłem: -To tak jak przypuszczałem. Miło mi że mogę się dowiedzieć o kilku przydatnych rzeczach. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-30-2009 04:35 PM Po kilku godzinach jazdy, podczas której zamieniliście jeszcze kilka słów, mężczyzna odezwał się: - No, to w tym miejscu wypadnie połowa naszej podróży. Dopłacasz czy się rozstajemy? - zapytał rzeczowo. RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 10-30-2009 08:55 PM Hmm... Lepiej będzie jak się rozstaniemy. Wolę nie narażać się na innego rodzaju głupie rady tego woźnicy. Choć z kobietą bym chętnie zamienił kilka słów lecz nie w takim miejscu i towarzystwie. Oparłem: -Dzięki za podwózkę ale dalej przejdę się pieszo. Może akurat trafię na jakiego świeżego podróżnika.- Uśmiechnąłem się i dodałem -Uważajcie na siebie.- Zeskoczyłem z wozu po czym odchodząc od niego zacząłem machać w stronę kobiety i istoty koło niej siedzącej po czym zacząłem iść w stronę Midon najlepszą ścieżką dla pieszego. RE: Droga przez wzgórza - Hungrin - 10-31-2009 12:46 PM Hungrin wyciągnął szybko sztylet z pochwy i starał się wyczarować wybuchającą kulę ognia którą strzeliłby pod nogi bandytów. Rozglądał się też cały czas wokoło. Nie chciał dostać nożem w plecy. Stanął dotykając plecami towarzysza zaczynając krwawy taniec. RE: Droga przez wzgórza - Tifts - 10-31-2009 05:40 PM Ilsida: Para pożegnała cię i ruszyła przed siebie, by zniknąć ci z oczu po kilkunastu minutach za najbliższym pagórkiem. Ty zaś ruszyłeś w tą samą stroną, znając jednak swoje możliwości przecinałeś co poniektóre pagórki zamiast je omijać. Po jakichś dwóch godzinach zaszło słońce, a Ty poczułeś się głodny. Hungrin: Zarówno ty jak i twój kompan radziliście sobie doskonale. Przed wami walało się już kilkanaście ciał bandytów przebitych żelazem, po twojej stronie także zwęglonych. Czuliście się jednak coraz bardziej zmęczeni, a przeciwników zdawało się nie ubywać. Kiedy do pokonania pozostała już tylko garstka, poczułeś płytkie, acz bolesne cięcie przez plecy. Kiedy odruchowo odwróciłeś się, ujrzałeś swojego kompana przeciętego na pół. Truchło upadło, a jego widok przyprawiał cię o mdłości, mimo że wiele potrafiłeś wytrzymać. Zabójca mężczyzny trzymał dwuręczny miecz i przymierzał się już do ciebie. -65PW -15PŻ RE: Droga przez wzgórza - Ilsida - 11-01-2009 12:04 PM Już słońce zachodzi, czas coś przegryźć. Usiadłem w miejscu, w którym właśnie się znajdowałem po czym wyciągnąłem chlebek i kawałek mięsa. Lubiąc posiłki na ciepło zacząłem się rozglądać za miejscem gdzie mógłbym rozpalić ogień nie stwarzając żadnego zagrożenia. RE: Droga przez wzgórza - Hungrin - 11-01-2009 12:48 PM Hungin jęknął cicho gdy poczuł cięcie przez plecy. Poczuł ściekającą krew na plecach. Odwrócił się i zobaczył przeciętego na pół druha. - Zapłacisz... - Powiedział do mężczyzny z dwuręcznym mieczem. Był w stanie furii. Nie panował teraz nad sobą. Wystawił rękę przed siebie próbując wyczarować rozgrzane do białości ostrze które przebiłoby koleszkę z dwuręcznym mieczem. |