Latus
Zamek - Printable Version

+- Latus (http://tifts.webd.pl/forum)
+-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Forum: Titanium (/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Thread: Zamek (/showthread.php?tid=24)

Pages: 1 2 3


RE: Zamek - ViVi - 09-10-2009 08:41 PM

- Hę? - właściwie tylko to mi przyszło na myśl.
Jakaś taka...nierealna jest...pomyślałem nieco skołowany. Westchnąłem ciężko. A jedyne czego chciałem to przespać noc w wygodnym łóżku, wtulony w miłą dziewcznę...
- Jakby to ująć...- rzuciłem niespiesznie, próbując kupić sobie odrobinę czasu - Robię co mogę by przeżyć.


RE: Zamek - Tifts - 09-10-2009 09:17 PM

-Więc może... we dwoje byłoby łatwiej... - powiedziało dziewczę, powoli markotniejąc. - Ale rozumiem, problem i tak dalej... Zwłaszcza taka rozpieszczona dziewczyna jak ja, mająca pojęcie o świecie poza murami tylko z opowieści. Nie mam ci za złe, że nie chcesz mnie niańczyć. - westchnęła i zamyśliła się.


RE: Zamek - ViVi - 09-10-2009 09:45 PM

- Nie mnie oceniać kto słaby, kto silny - odparowałm jej zarzuty stanowczo - raz jednak obrawszy drogę ku której twe spojrzenie wędruje, poznasz dobrze smak głodu, ból poniżenia i nienawiść ku samej sobie, to bowiem są piętna jakimi Bogowie naznaczają tych, którzy przemykają pośród cieni tego świata.


RE: Zamek - Tifts - 09-10-2009 09:57 PM

-I tego właśnie chcę! - wybuchła dziewczyna. - Mam dość tego luksusu i sztucznej etykiety. Nie wiem dlaczego Bogowie mnie zesłali właśnie do zamku - ja tu w ogóle nie pasuję! - uspokoiła się. - Jestem gotowa na wszystko, nawet śmierć. Ale nie zrozum mnie źle. Nie chciałabym umrzeć już w lesie zaraz za murami - oto czego się boję. Kiedyś, po zobaczeniu choć kawałka świata i zrobiwszy wszystko co w mojej mocy by tego uniknąć - mogę umrzeć. Jeżeli nie chcesz mnie zabrać ze sobą, może chociaż mógłbyś nauczyć mnie trochę tej swojej magii?


RE: Zamek - ViVi - 09-11-2009 11:49 AM

Pokręciłem głową z uśmiechem.
- Magia przepełnia nasz świat, tętni w powietrzu które wdychasz, wodzie która Cię obmywa...w płomieniu przy którym się ogrzewasz jak i w ziemi po której stąpasz. Magia tkwi w każdej żywej istocie, płynie w naszej krwi...choć spośród ludzi tylko garść wybranych jest w stanie wyczuć tę moc, chwycić ją w dłonie i ukształtować. - Przyjrzałem się jej bacznie.
- Czy posiadasz ten dar...nie wiem, mogę jednak zaprowadzić Cię do tych, dla których magia jest codzienną towarzyszką zabaw...po drodze jednak czyha wiele niebezpieczeństw, gotowa jesteś zaryzykować życiem i duszą?


RE: Zamek - Tifts - 09-11-2009 02:52 PM

-Zaryzykowałabym wszystko, byleby tylko wydostać się z tej klatki-miasta. - powiedziała poważnie i szczerze. - Gdybym poznała magię, mogłabym podróżować nawet sama... - dodała, bardziej do siebie.

Garet

Choć ogromna budowla robiła wrażenie, przed bramą prowadzącą na wewnętrzny dziedziniec stało kilku uzbrojonych po zęby strażników.


RE: Zamek - Garet Jax - 09-19-2009 05:42 PM

Ueeee... nigdzie już iść nie wolno... Usiadłem pod pobliskim domem po turecku. Przeciągnąłem się leniwie badając pogodę i oglądając dokładnie okolice większą uwagę zwracając na przechodniów i ich ekwipunek.


RE: Zamek - Tifts - 09-19-2009 05:50 PM

Bezchmurne niebo obnażało wędrówkę słońca po nieboskłonie - było południe. Przed sobą ujrzałeś wielu przechadzających się mieszczan, kilku z nich zwróciło na ciebie wzrok, po chwili jednak wracając do swoich spraw. Kilku uzbrojonych w miecze strażników weszło na zamek, kilku wyszło, nikt ich nawet nie zatrzymywał: jest zbroja - jest wejście. Dojrzałeś też podczas swoich obserwacji kilka mieszków, choć nie był one warte większej uwagi.


RE: Zamek - Garet Jax - 09-19-2009 05:53 PM

Ech.. nudno - trudno... Powstałem. Coś dziwnie nikt nie zwraca na mnie uwagi... pomyślałem zdziwiony. Ruszyłem z powrotem na bazar po drodze szukając ludzi potrzebujących pomocy.


RE: Zamek - Tifts - 09-19-2009 06:04 PM

Ludzie zdawali się dbać tylko o siebie, zdawali się nie ufać nikomu. Nigdzie nie zauważyłeś osoby, która mogłaby wymagać twojej pomocy. Niektórzy traktowali cię z obojętnością, niektórzy, czasem nawet pierzchali przed tobą. Znów znalazłeś się na bazarze.

Dalej