|
Brama - Printable Version +- Latus (http://tifts.webd.pl/forum) +-- Forum: Świat (/forumdisplay.php?fid=11) +--- Forum: Titanium (/forumdisplay.php?fid=12) +--- Thread: Brama (/showthread.php?tid=22) |
RE: Brama - ViVi - 09-07-2009 07:41 PM Machnąłem ręką w owym kierunku mając już tylko nadzieję że port znajduje się gdzie indziej. Westchnąwszy ponarzekałem jeszcze na niełaskę Bogów i odwróciwszy się ponownie zacząłem przeszukiwać ulicę w poszukiwaniu jakichś ciekawych obiektów do śledzenia. RE: Brama - Tifts - 09-07-2009 07:46 PM Sytuacja wyglądała tak jak wcześniej - nic interesującego. W końcu zainteresował się tobą jeden z przechodzących strażników. -Dlaczego się tak pan rozgląda po bogatych mieszkańcach? Chyba nie złodziej? - patrzył na ciebie podejrzliwie. RE: Brama - ViVi - 09-07-2009 07:59 PM Rozprostowałem ramiona w geście bezradności. - Dzie tam panie, ot rozglądam się próbując rozkminić jak dojść do karczmy lub noclegowni jakiejś...widzi pan, nowy jestem w mieście, przed chwilą przybyłem. - wyjaśniłem uprzejmie w duchu przyznając mu punkt szacunku. RE: Brama - Tifts - 09-07-2009 08:09 PM Strażnik uprzejmie wskazał ci drogę do karczmy, rozluźniając się i pozbywając wszelkich do ciebie uprzedzeń. Pożyczywszy ci szczęścia w nowym mieście wrócił do swoich zajęć. RE: Brama - ViVi - 09-07-2009 08:15 PM Uśmiechnąłem się szeroko. Życzyłem mu szczęśliwego i miłego dnia w duchu stwierdzając że wśród tego robactwa znajdą się i porządne, sympatyczne jednostki. Skierowałem więc swe kroki w stronę karczmy stosując się do wskazówek strażnika. RE: Brama - Tifts - 09-07-2009 08:22 PM Po drodze przeszedłeś z dzielnicy bogaczy, do biedniejszych obszarów. Tam zobaczyłeś wręcz kontrastujący widok - wszędzie błoto zamiast bruku, żebracy ubrani w podarte łachmany, odrapane i wyniszczone budynki, nieprzyjemny zapach, drażniący twoje wyczulone nozdrza. W końcu jednak dotarłeś do karczmy. Dalej Garet Jax Do bramy szliście może... 5 minut. Zrozumiałeś, że sam trafiłbyś tu bez trudu. Kobieta wesoło powiedziała: -No, to doprowadziłam cię. Teraz ty mnie wprowadź do środka. RE: Brama - Garet Jax - 09-17-2009 07:45 PM Uśmiechnąłem się złośliwie mrużąc oczy. -Dobra. Przytuliłem ją do siebie idąc do bramy. Szeptałem: -To wprowadzę ciebie po mojemu. RE: Brama - Tifts - 09-17-2009 07:52 PM Kobieta chciała zaprotestować, po chwili jednak poddała się twym sposobom. Przy bramie zatrzymał was tępo patrzący na świat strażnik. -Te, człowieki?! - zapytał celując w was krótkim mieczem. RE: Brama - Garet Jax - 09-17-2009 08:02 PM -Oczywiście! Czy ty wiesz czym my się z Mendalie zajmujemy? Ścigamy tych plugawców zmiennokształtnych, niech zaraza ich wybije. Tfu! -splunąłem na ziemię. -Że też ziemia takich nosi. Dzikusy! Ale przynajmniej jest praca. Nie martwcie się moim wybuchem. Po prostu sądziłem, że już słychać było o wyczynach Halika i Mendalie. Dokładnie to pół karczmy w siedlisku lotosów roznieśliśmy. Ale co tu opowiadać... Możemy przejść? -powinno to wystarczyć, ale by dopełnić dzieła powiedziałem: -Mendalie, kochana pójdziemy do portu, prawda? Tam pewnie coś się spróbuje ukryć. -stwierdziłem po czym by do końca przekonać strażnika pocałowałem ją w usta. RE: Brama - Tifts - 09-17-2009 08:13 PM Kobieta odepchnęła cię na długość ramion, gdy tylko jej usta spotkały się z twoimi. -Najpierw obowiązki, potem przyjemności Haliku. Musisz dla mnie ubić jakiegoś zmiennokształtnego. - powiedziała z nutką ironii i całą wręcz symfonią wyrzutu. Strażnik, zapewniając, że słyszał o waszych czynach wpuścił was do środka. Gdy oddaliliście się na sporą odległość kobieta zapytała gniewnie: -Coś ty sobie myślał?! RE: Brama - Garet Jax - 09-17-2009 08:20 PM -Nie wiem, to było tak automatycznie... -powiedziałem zgodnie z prawdą. Westchnąłem. Zwróciłem w jej stronę zmęczoną twarz. -Najlepiej będzie jak pójdziesz gdzie chcesz, a ja w swoją stronę. Pewnie teraz jesteś oburzona, ale i tak wyglądasz pięknie. Cóż, może się jeszcze spotkamy. Odwróciłem się zamierzając odejść w stronę karczmy. Cholerna miłość! To jest jak choroba. Jesteś przez nią zamroczony, roztargniony i umierasz dla innych zamiast także przeżyć... RE: Brama - Tifts - 09-17-2009 09:18 PM Zawstydzona dziewczyna stała chwilę zmieszana, nie wiedząc co robić. Przez moment chciała cię zatrzymać, po chwili jednak odeszła w swoją stronę. Stanąłeś u drzwi karczmy. Dalej Garet Jax Przy bramie stało wciąż tych samych dwóch strażników, którzy cię wpuścili, widziałeś jednak, iż nie dbają o to kto wychodzi z miasta. Najwidoczniej nikogo nie szukali. RE: Brama - Garet Jax - 10-06-2009 04:33 PM Podszedłem z powagą do straży zagadując: -Dobry dzień! Jednak nie dla wszystkich... Słyszeliście może co się stało na bazarze? Rękę kupcowi ucięły zbiry jedne! Jednak tamten błyskawicznie zniknął w tłumie... Macie jakie panowie zdanie na temat takich rabusiów? RE: Brama - Tifts - 10-06-2009 06:26 PM Jeden spojrzał na ciebie i choć nie wyglądał na specjalnie rozgarniętego pokazywał po sobie, a przynajmniej się starał, iż myśli nad sytuacją i przytakuje ci. Drugi, usłyszawszy twą historię rzekł: -Ja to bym im wszystkim opcioł głowy! Miałeś pewność, że strażnicy są już całkowicie po twojej stronie. RE: Brama - Garet Jax - 10-06-2009 06:46 PM -Słyszałem pewne plotki... -zacząłem tajemniczym głosem -...o tym, że ten rabuś ukrywa się Pod Żelazną Pięścią... A chodzą słuchy, że istnieje nagroda za człowieka, który go zabije. I to nie błaha nagroda, bo aż 1000 sztuk czystego złota. Wydaje mi się, że to był zwykły wieśniak z nożem. -powiedziałem przekonującym tonem. -Sam bym poszedł, gdyby nie niecierpliwość mojego klienta. Tak więc panowie: czy ta informacja ma dla was jakąś wartość? -spytałem z nutą kupieckiej przebiegłości. |