Latus

Full Version: Droga przez wzgórza
You're currently viewing a stripped down version of our content. View the full version with proper formatting.
Pages: 1 2 3 4
Ilsida:

Ognisko rozpaliłeś między dwoma pagórkami, gdyż to miejsce uznałeś za najbezpieczniejsze. Siedząc w cieple, po posiłku, poczułeś się senny.

Hungrin:

W swojej furii zwiększyłeś siłę zaklęcia bardziej, niż zamierzałeś. Ostrze wbiło się w mężczyznę, by następnie wybuchnąć. Ludzkie szczątki ochlapały cię od góry do dołu, ty jednak nie zwracałeś na to uwagi. Kiedy zabiłeś już wszystkich bandytów, okaleczony i zmęczony upadłeś na jedno kolano. Wtedy też ujrzałeś na pagórku mężczyznę, wyglądającego na maga. Domyśliłeś się w nim przywódcy bandytów. Był aż czerwony z wściekłości i patrzył na ciebie z nienawiścią. Po chwili poczułeś, że płoniesz. Twoje cierpienie trwało kilka minut, po czym zostało ukrócone przez silną błyskawicę. Ogień strawił całe twoje truchło, nie pozostał po tobie nawet jeden ślad...

-80PŻ
-35PW
Ah... uwielbiam odpoczywać po wędrówce. Chętnie bym się przespał. Położyłem się koło ogniska i wyciszyłem cały swój umysł by skupić cały mój słuch na tym czy nikt mi nie przeszkodzi w śnie.
Jako że okolica wydała ci się względnie bezpieczna, po chwili zasnąłeś. Obudziłeś się kilka chwil przed świtem, wypoczęty jak nigdy. Czułeś jak rozpiera cię energia, mógłbyś wręcz biec do Midon. Kiedy podniosłeś głowę patrzył na ciebie królik, który spłoszony szybko zniknął gdzieś w trawie. W okolicy brakowało ci tylko śpiewu ptaków, do którego przywykłeś w Hausken.
Po przebudzeniu widząc królika uśmiechnąłem się. Wszystko wydawało mi się takie piękne i urokliwe. Z olśnienia wstałem, wyciągnąłem się i zacząłem nasłuchiwać jak natura ożywa tego ranka. Po chwili gdy już byłem gotowy do drogi, z uśmiechem na twarzy ruszyłem w stronę Midon. Dzisiaj prawdopodobnie powinienem dotrzeć do terenów midońskich.
Kolejne osiem godzin upłynęło ci na nudnej podróży. Naprawdę nudnej. Czas dłużył się niemiłosiernie, a nie wydarzyło się po prostu nic. Ot od czasu do czasu zauważyłeś gdzieś małe zwierzątko, które pierzchało szybko. Dlatego gdy pod wieczór ujrzałeś na horyzoncie bramę Midon przyspieszyłeś radośnie kroku.

Dalej
Pages: 1 2 3 4
Reference URL's