11-01-2009, 02:12 PM
Ilsida:
Ognisko rozpaliłeś między dwoma pagórkami, gdyż to miejsce uznałeś za najbezpieczniejsze. Siedząc w cieple, po posiłku, poczułeś się senny.
Hungrin:
W swojej furii zwiększyłeś siłę zaklęcia bardziej, niż zamierzałeś. Ostrze wbiło się w mężczyznę, by następnie wybuchnąć. Ludzkie szczątki ochlapały cię od góry do dołu, ty jednak nie zwracałeś na to uwagi. Kiedy zabiłeś już wszystkich bandytów, okaleczony i zmęczony upadłeś na jedno kolano. Wtedy też ujrzałeś na pagórku mężczyznę, wyglądającego na maga. Domyśliłeś się w nim przywódcy bandytów. Był aż czerwony z wściekłości i patrzył na ciebie z nienawiścią. Po chwili poczułeś, że płoniesz. Twoje cierpienie trwało kilka minut, po czym zostało ukrócone przez silną błyskawicę. Ogień strawił całe twoje truchło, nie pozostał po tobie nawet jeden ślad...
-80PŻ
-35PW
Ognisko rozpaliłeś między dwoma pagórkami, gdyż to miejsce uznałeś za najbezpieczniejsze. Siedząc w cieple, po posiłku, poczułeś się senny.
Hungrin:
W swojej furii zwiększyłeś siłę zaklęcia bardziej, niż zamierzałeś. Ostrze wbiło się w mężczyznę, by następnie wybuchnąć. Ludzkie szczątki ochlapały cię od góry do dołu, ty jednak nie zwracałeś na to uwagi. Kiedy zabiłeś już wszystkich bandytów, okaleczony i zmęczony upadłeś na jedno kolano. Wtedy też ujrzałeś na pagórku mężczyznę, wyglądającego na maga. Domyśliłeś się w nim przywódcy bandytów. Był aż czerwony z wściekłości i patrzył na ciebie z nienawiścią. Po chwili poczułeś, że płoniesz. Twoje cierpienie trwało kilka minut, po czym zostało ukrócone przez silną błyskawicę. Ogień strawił całe twoje truchło, nie pozostał po tobie nawet jeden ślad...
-80PŻ
-35PW